Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Przychodnie oszukują, w szczepieniach nie ma rejonizacji

– Wykonałam telefony do wszystkich placówek z wykazu zamieszczonego na stronie Urzędu Miasta, posiadających szczepionki i usłyszałam, że przeznaczone są one dla dzieci zdeklarowanych do danych przychodni – napisała do nas Czytelniczka.
Okazuje się, że problemy z miejskim programem szczepień ochronnych już się zaczęły. Od pierwszego czerwca ruszają szczepienia. Mieszkańcy Lublina mogą wziąć udział w trzech programach. Szczepienia przeciw pneumokokom dla dzieci urodzonych w roku 2007 (1400 szczepionek), przeciw wirusowi brodawczaka (program profilaktyki raka szyjki macicy) dla dziewcząt urodzonych w roku 1998 (606) oraz przeciw grypie dla osób powyżej 65. roku życia (blisko 9 tysięcy szczepionek), te szczepienia ruszą jesienią. – Umowy z przychodniami będą podpisywane od 24 maja, znajdzie się w nich zapis, że przy szczepieniach nie obowiązuje żadna rejonizacja, czy przynależność do danej przychodni – informuje Grażyna Jackowska z Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych lubelskiego ratusza. Szczepienia są bezpłatne, a realizują je przychodnie, które stanęły do miejskiego konkursu. Podobnie jak w latach ubiegłych nie obowiązuje rejonizacja, ani przypisanie do konkretnego lekarza. Chodzi o to, że ze szczepionki można skorzystać w każdej przychodni, po wcześniejszym zapisaniu się. Jeśli natomiast pojawią się problemy z uzyskaniem szczepienia należny interweniować u kierownictwa przychodni lub w Urzędzie Miasta. Program realizować będzie 48 przychodni. Miasto na ten cel przeznaczyło 1,2 mln zł.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama