Czwartkowa decyzja Kowalczyka nie jest niespodzianką, jej zapowiedzi pojawiały się… jeszcze zanim formalnie zarejestrował się jako kandydat na prezydenta Lublina. Na początku września mowa była o tym, że zrezygnuje z kandydowania, jeśli Żuk będzie mieć 50-procentowe poparcie. Ale dwa tygodnie temu, gdy Kowalczyk ogłaszał swój start w wyścigu do prezydenckiego fotela, tłumaczył, że został źle zrozumiany. - Moim celem jest wejście do drugiej tury z Krzysztofem Żukiem i zmierzenie się z nim - twierdził wówczas.
Później w jednym z sondaży Krzysztof Żuk otrzymał 49 proc. poparcia. - Wspólny Lublin, w tym oczywiście ja jako lider i założyciel, postanowiliśmy, że te wybory samorządowe dobrze byłoby zakończyć 16 listopada, zarówno na szczeblu Rady Miasta, jak i prezydenckim - oświadczył w czwartek Kowalczyk na wspólnej z Żukiem konferencji prasowej.
- Przyjmuję oczywiście deklarację programową Wspólnego Lublina jako swoją własną - stwierdza Krzysztof Żuk, który jest teraz kandydatem nie tylko PO, ale i Wspólnego Lublina. Dodaje, że po wyborach widzi Kowalczyka ponownie w roli przewodniczącego Rady Miasta, a sam Kowalczyk zapowiada, że właśnie o tę funkcję będzie się ubiegać.Tym samym na placu boju pozostało pięcioro kandydatów: Antoni Chrzonstowski (Nowa Prawica), Marian Kowalski (Ruch Narodowy), Grzegorz Muszyński (Prawo i Sprawiedliwość), Dorota Polz-Gruszka (Lubelska Lewica Razem) i Krzysztof Żuk.
Na reakcję politycznych konkurentów nie trzeba było długo czekać. - Wyrażam szczere ubolewanie, że przez tyle tygodni ja i Państwo byliśmy okłamywani przez Pana Piotra Kowalczyka, utwierdzającego nas w przekonaniu o milowych różnicach programowych pomiędzy Wspólnym Lublinem, a postulatami Platformy Obywatelskiej - stwierdziła w specjalnym oświadczeniu Dorota Polz-Gruszka. - Z drugiej jednak strony od początku uważałam, że asystent nie może być konkurentem dla swojego szefa. Zachowanie Pana Piotra Kowalczyka udowodniło jednoznacznie, jak bardzo kłamliwe jest hasło wyborcze Wspólnego Lublina - bez polityki.
W podobnym tonie sprawę komentuje Sylwester Tułajew, lider opozycyjnego PiS w lubelskiej Radzie Miasta. Na portalu Facebook stwierdza, że Kowalczyk stchórzył. - Piotr Kowalczyk i Wspólny Lublin zupełnie utracili wiarygodność. To zamaskowana Platforma Obywatelska - pisze Tułajew.
Konkurencja szydzi po rezygnacji Kowalczyka. "Byliśmy okłamywani"
Piotr Kowalczyk ze Wspólnego Lublina rezygnuje ze starań o prezydenturę, ale nie z zamiaru pozostania przewodniczącym lubelskiej rady. Jego byli już konkurenci nie szczędzą mu cierpkich słów.
- Dominik Smaga
- 30.10.2014 19:14

Data dodania:
30.10.2014 19:14
ZOBACZ TAKŻE
Reklama
ALARM 24
Reklama
CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?
Reklama
Reklama

Komentarze