Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Czerwona kropka w Carrefour to \"nie mobbing, a naganna praktyka\"

Obowiązek stawania na czerwonej kropce przez pracowników lubelskiego Carrefoura, by wyjść na przerwę czy do toalety naruszał ich godność osobistą. Nie był to jednak mobbing - stwierdziła inspekcja pracy, która kontrolowała hipermarket.
W ubiegłym tygodniu inspekcja pracy kontrolowała Carrefour przy ul. Andersa w Lublinie. Kontrola została przeprowadzona po tym, jak \"Dziennik Wschodni\" ujawnił, że pracownicy sklepu, by wyjść na przerwę, zjeść drugie śniadanie czy skorzystać z toalety muszą stawać na czerwonej kropce. Znak jest umieszczony na podłodze. O sprawie poinformowali nas nasi Internauci. Dziś poznaliśmy wstępne wyniki kontroli sklepu Carrefour przy ul. Andersa w Lublinie. Inspektorzy weszli tam w ub. tygodniu po artykułach w \"Dzienniku Wschodnim”. Ujawniliśmy w nich, że pracownicy sklepu, aby wyjść na przerwę, zjeść drugie śniadanie czy skorzystać z toalety muszą stawać na czerwonej kropce namalowanej na podłodze. Cała procedura odbywała się na oczach klientów. Podczas kontroli za zgodą pracodawcy w sklepie została przeprowadzona anonimowa ankieta dotycząca mobbingu. – Wzięło w niej udział 17 pracowników – mówi inspektor Paweł Łyczkowski z Okręgowej Inspekcji Pracy w Lublinie. – Z ankiet i rozmów z ludźmi wynika, że 5 lipca przekazano pracownikom informację o obowiązku stawania na czerwonej kropce za każdym razem, kiedy opuszcza się stanowisko pracy. Wymagało to zgody przełożonego. Inspekcja Pracy uznała tę praktykę za naganną. – Taki wymóg narusza godność osobistą pracownika i nie powinien mieć miejsca – przyznaje przedstawiciel lubelskiej inspekcji pracy. Czerwona kropka, jak zapewniali przedstawiciele sieci i potwierdzała to kontrola, nie została jednak wprowadzona wyłącznie po to, by zobowiązać pracowników do uzyskania zgody na wyjście do toalety. Wyznaczone miejsce w sklepie jest elementem nowej organizacji pracy. Ma służyć kontaktom z kierownikiem. – Obowiązek stawania na kropce dotyczył wszystkich przypadków opuszczania stanowisk pracy. Z uwagi na to oraz na fakt krótkiego okresu trwania nakazu trudno zjawisko kwalifikować jako mobbing. Cechuje go bowiem długotrwałość procesu i celowe działanie pracodawcy. Czerwona kropka funkcjonuje natomiast w dalszym ciągu jako punkt spotkań z przełożonymi w sprawach wyłącznie służbowych – dodaje Łyczkowski. Przedstawiciel inspekcji pracy nie chce mówić o karach, zasłaniając się tajemnicą służbową i kwestią ewentualnego naruszenia danych osobowych. – Carrefour ma opracować wewnętrzną procedurę działań, która ma zapobiegać mobbingowi – ucina Łyczkowski. Dyrekcja sieci przyznała, że praktyka stawania na czerwonej kropce w celu uzyskania zgody na opuszczenia stanowiska pracy w lubelskim Carrefourze trwała 3 dni i nie ma już miejsca. – Pracownicy zostali przeproszeni przez kierownictwo marketu. Otrzymali też wyjaśnienie, że cała sytuacja spowodowana była błędną interpretacją nowych zasad organizacji pracy sklepów – zapewnia Maria Cieślikowska, rzecznik Carrefour Polska. Pracownicy sklepu mieli także dodatkowe szkolenia, podczas których szczegółowo wyjaśniono nowe zasady organizacji pracy.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama