Ratusz zarobi 300 tys. zł na samowolnej budowie kanalizacji
Ratusz zarobił na inwestycji dewelopera, który bez pozwolenia wybudował kanalizację burzową. Przedsiębiorca zdecydował się przekazać miastu instalację za darmo. Wybudowany fragment jest warty 300 tysięcy zł.
- 18.08.2010 20:41
Przy ulicy Granitowej deweloper Willowa II buduje duże osiedle bloków. Firma miała problem, bo po deszczu woda zalewała budynki. Z tego powodu wybudowała kilkadziesiąt metrów kanalizacji burzowej. Pod koniec lutego Ratusz kontrolował sieci w tej okolicy i okazało się, że część powstała bez zezwolenia.
O sprawie kanalizacji deszczowej przy ul. Granitowej, która powstała w niejasnych okolicznościach zrobiło się głośno podczas czerwcowej sesji Rady Miasta. Radni dyskutowali o nieprawidłowościach w podstrefie ekonomicznej i w tym kontekście zaczęto mówić o kolejnym miejscu, gdzie inwestycja miała być zrealizowana bez zgody Ratusza.
– W lipcu skontrolowano wybudowaną sieć pod względem technicznym, okazało się, że są uchybienia, które wykonawca zobowiązał się naprawić do końca sierpnia – mówi Piotr Dańko, doradca prezydenta ds. ekonomiczno-gospodarczych.
Ratusz zarządził badanie stanu wybudowanej kanalizacji i zastanawiał się jak sfinansować ewentualne przejęcie sieci. Okazało się, że nie będzie takiego problemu.
– Deweloper zobowiązał się przekazać nam wybudowany fragment nieodpłatnie – wyjaśnia Piotr Dańko. – W tym momencie czekamy na naprawę usterek i wtedy będziemy odbierać wodociąg od dewelopera – dodaje.
Okazuje się, że miasto nieźle zarobi na takim obrocie sprawy. – Ten fragment jest warty 300 tysięcy zł – szacuje Zbigniew Choduń z Wydziału Inwestycji UM Lublin.
Przedsiębiorca nie chciał rozmawiać z nami na ten temat. – Proszę dopytywać się w urzędzie – uciął rozmowę Edward Wojciechowski z firmy Willowa II.
W czerwcu radni zastanawiali się, czy sprawa z kanalizacją deszczową nie wpłynie na finansowanie budowy ulicy Granitowej. Inwestycja była wsparta pieniędzmi ze Skarbu Państwa w ramach tzw. \"schetynówki”. Jak twierdzi Piotr Dańko takie obawy są nieuzasadnione. – Kawałek sieci zrobiony przez dewelopera nie wchodzi w skład inwestycji sfinansowanej ze \"schetynówki” – tłumaczy.
Reklama
Komentarze