Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Lubelski wątek Zondacrypto. Wcisło uderza w Moskala

Koalicja Obywatelska w Lublinie krytykuje PiS ws. afery Zondacrypto. Marta Wcisło zapowiedziała złożenie zawiadomienia do ABW w sprawie posła PiS Michała Moskala.
Lubelski wątek Zondacrypto. Wcisło uderza w Moskala

Autor: Mateusz Bartoszek

Nie milkną echa afery związanej z ZondaCrypto. W sprawę zamieszany jest również poseł PiS z Lubelszczyzny - Michał Moskal. W poniedziałek lubelscy parlamentarzyści Koalicji Obywatelskiej zorganizowali konferencję podczas której krytykowali Moskala i jego kolegów z PiS.

- Chcemy zadać pytania i znać odpowiedzi, czy poseł Rzeczypospolitej Polskiej wykorzystywał mandat posła do załatwiania spraw związanych z kryptowalutami, z prywatnym biznesem, z biznesem zagranicznym - rozpoczęła konferencję europosłanka KO Marta Wcisło. - Chcemy wiedzieć, w jakim charakterze, kiedy i w jakim celu podróżował w określonych kierunkach. Na to wiele pytań chcielibyśmy znać odpowiedź, dlatego przygotowałam, szanowni państwo, zawiadomienie do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, które dzisiaj składam w celu uzyskania informacji o kontaktach pana Michała Moskala, o majątku pana Michała Moskala, o interesach pana Michała Moskala, o zatrudnieniu osób, które dla niego pracują, a nie widnieją w ewidencji wykazanej przez Kancelarię Sejmu i o wielu innych kwestiach - dodała Wcisło.

Poseł PiS z Lubelszczyzny spotkał się na Ibizie z szefem Zondacrypto. Później zgłoszono poprawki do ustawy

Partyjni koledzy Wcisło również nie szczędzili ostrych słów.

- Zonda „PiS" Crypto działała niemal jak mała mafia - uderzał w PiS, poseł KO Krzysztof Grabczuk. - Bowiem nie tylko kupowała polityków, płaciła politykom, fundowała im podróże – oczywiście politykom najczęściej i najbardziej z prawej strony sceny politycznej, zwłaszcza PiS-owi – ale również wchodziła w inne dziedziny życia. Weszła bardzo mocno do Polskiego Komitetu Olimpijskiego. To było niezwykle kompromitujące i zły spektakl dla polskiego sportu. Każdy uczciwy człowiek, jeśli działa w sporcie – a przecież sport to fair play – jeśli widzi, że tego typu pojawiają się zarzuty, jeśli ma chociaż trochę honoru, rezygnuje ze stanowiska właśnie dla dobra polskiego sportu - uważa Grabczuk.

Krawczyk: „Prawica kłamie!"

Michał Moskal w sierpniu 2025 roku spotkał się na Ibizie z prezesem Zondacrypto, Przemysławem Kralem. Kilka tygodniu później do sejmowej komisji wpłynęło 14 poprawek do ustawy o kryptowalutach. Poseł PiS zaprzecza, że był ich autorem, pomimo, że wcześniej sam zapowiadał złożenie takich poprawek. Na konferencji poseł KO Michał Krawczyk mówił wprost, że to kłamstwo.

- Prawica kłamie i manipuluje w sprawie pisowsko-konfederackiej afery Zondacrypto - grzmiał Krawczyk. - Przez kilka dni zastanawiali się, w jaki sposób wytłumaczyć chociażby poprawki Michała Moskala, które zostały razem z Januszem Kowalskim złożone do rządowej ustawy, która wprowadza unijne rozwiązania cywilizujące rynek kryptowalut w Polsce i chroniące przede wszystkim te osoby, które inwestują swoje oszczędności. Czytamy dzisiaj, że Michał Moskal niby to złożył poprawki, które w żaden sposób nie szkodziły firmie, które nie pomagały firmie Zondacrypto i innym firmom działającym na rynku kryptowalut, co jest nieprawdą. Ponieważ poprawki złożone przez Moskala i Kowalskiego to były poprawki, które osłabiały nadzór KNF-u, zmniejszały kary, opłaty, które ponoszą spółki działające na rynku kryptowalut, więc to były poprawki korzystne dla firm działających na rynku kryptowalut - dodał Krawczyk.

Moskal był dzisiaj gościem porannej rozmowy w Kanale Zero, podczas której odpierał zarzuty dotyczące jego kontaktów z szefem Zondacrypto. Poseł PiS potwierdza, że spotkał się z Przemysławem Kralem, ale nie podjął współpracy z jego firmą. Moskal uważa, że przed spotkaniem „wszystko sprawiało wrażenie bezpiecznego". Natomiast dopiero po powrocie poseł PiS zrobił „kwerendę informacyjną" i stwierdził, że kontakty z Zondacrypto nie będą dla niego korzystne.

- W momencie, kiedy my byliśmy w stanie dostrzec ryzyka wizerunkowe związane z Zondacrypto, państwo pod rządami Donalda Tuska, służby specjalne, dysponując informacjami, że coś nie gra, pozwalało na to, żeby tysiące Polaków oszukać. I to jest coś, co jest realnym skandalem - mówił Moskal w Kanale Zero.

Będzie zawiadomienie do ABW

Zamieszanie związane z aferą Zondacrypto to nie jedyny problem Michała Moskala. Marta Wcisło zapowiedziała również złożenie zawiadomienia do ABW. Wniosek ma dotyczyć nie tylko powiązań z Zondacrypto, ale również legalności pochodzenia majątku posła, jego kontaktów ze Sławomirem Starcem oraz wyjaśnienie okoliczności ewentualnego powoływania się przez Moskala na wpływy w spółkach z udziałem Skarbu Państwa. 

Marta Wcisło prezentująca zawiadomienie do ABW ws. Michała Moskala fot. Mateusz Bartoszek

Wcisło chce aby ABW sprawdziło jakie są źródła majątku posła. Żąda również ujawnienia rzetelnych i prawdziwych informacji w rejestrze korzyści, w kontekście finansowania przelotów oraz pobytu na Ibizie, gdzie Moskal spotkał się z Kralem.

Europosłankę interesuje również co łączy posła PiS ze Sławomirem Starcem. Według niej Starzec jest obecnie kierowcą i fotografem Moskala. Staruch to były asystent polityczny Jarosława Kaczyńskiego. Jak wynika z ustaleń kontrolerów, Starzec, przez 9 miesięcy pracy zarobił 400 tys. zł na stanowisku doradczym w grupie PZU. W tym czasie w siedzibie Spółki spędził jedynie 37,5 godziny.

 - Wiem, że Sławomir Staruch świadczy dla pana Michała Moskala pracę w charakterze kierowcy i fotografa, ale nie widnieje na stronach sejmowych. Widziałam go ostatnio, jak byliśmy na konferencji z udziałem pana Moskala i pana Czarnka w Jastkowie. Chcemy wiedzieć, kto mu płaci - stwierdza Wcisło.

Pieniądze na telefon

Wcisło chce, aby ABW wyjaśniło również sprawę pozyskiwania środków finansowych dla jednostek OSP w okręgu wyborczym Moskala. Według europosłanki Moskal przed wyborami parlamentarnymi w 2023 roku miał jeździć po powiecie janowskim i załatwiać pieniądze dla OSP ze spółek z udziałem Skarbu Państwa takich jak Grupa Azoty czy Lubelski Węgiel Bogdanka. Wcisło podała również informację, że CBA przesłuchuje obecnie prezesów Ochotniczych Straży Pożarnych z powiatu janowskiego. 

- Michał Moskal przyjeżdżał do OSP i pytał, w czym może pomóc, jakie mają potrzeby. Każde OSP ma potrzeby, wiadomo. Natomiast z tego, co wiem, wyciągał telefon i dzwonił do prezesa Bogdanki bądź do prezesa Azotów i ci dawali po 15, po 20 tysięcy - powiedziała Wcisło.

Informacje o rzekomym przesłuchiwaniu prezesów OSP w powiecie janowskim przez CBA, nie zostały jeszcze potwierdzone.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama