Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Wypadek na al. Witosa. Motocyklistka potrąciła pieszych. Jedna osoba nie żyje

Jedna osoba nie żyje, druga jest ciężko ranna. To skutki dzisiejszego wypadku na al. Witosa w Lublinie. Motocyklistka potrąciła pieszych. – Była w takim szoku, że nawet nie mogliśmy sprawdzić jej trzeźwości – mówią policjanci.
Do tragicznego wypadku doszło w piątek przed godz. 8 rano przy al. Witosa, tuż za hipermarketem Makro. – Kierujący samochodem ciężarowym zatrzymał się przed przejściem dla pieszych, po którym szły dwie kobiety – relacjonuje Andrzej Fijołek z lubelskiej policji. W tym czasie jadąca lewym pasem motocyklistka chciała wyprzedzić ciężarówkę. Nie zatrzymała się na pasach i wjechała w przechodniów. Ostatni odczyt licznika motocykla wskazuje, że w momencie zderzenia jechała ok. 100 km/h. Mało tego. – 7,5 tys. obrotów silnika na drugim liczniku wskazuje, że wjeżdżając na przejście jeszcze… przyspieszała – zdradza jeden z policjantów. – Siła uderzenia w pieszych była ogromna. Na miejscu zginęła 56-letnia kobieta. Druga, o rok młodsza, w ciężkim stanie trafiła do szpitala. Ma złamaną kość przedramienia i obrażenia klatki piersiowej. Ranna została też 39-letnia kierująca motocyklem. Trafiła do szpitala przy ul. Staszica. – Była w tak dużym szoku, że nie była wstanie poddać się badaniu na zawartość alkoholu. Policjanci musieli pobrać od niej krew do badań (była trzeźwa – red.) – podkreśla mł. insp. Janusz Wójtowicz, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. – Kobieta aż trzęsła się z emocji. To zdarzenie pozostanie jej głęboko w pamięci do końca życia. – Motocykliści są najbardziej niebezpieczni dla samych siebie, bo w zderzeniu z samochodem zwykle nie mają szans – mówi Wojtowicz. – Ale są też niezwykle groźni dla pieszych. Co pokazuje przykład z w piątku. – W tym przypadku kierująca motocyklem zagapiła się i nie przestrzegała przepisów. Jej wina jest ewidentna – ocenia Artur Banaszkiewicz z Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Lublinie. – Generalnie kobiety jeżdżą ostrożniej od mężczyzn. A już na pewno podchodzą do egzaminów na prawo jazdy na takich samych zasadach jak mężczyźni. Mało tego. – Wśród chętnych do uzyskania uprawnień do kierowania motocyklem kobiet z roku na rok jest coraz więcej – dodaje Banaszkiewicz. Teraz stanowią już kilkanaście procent wszystkich zdających. Warto zaznaczyć, że miejsce, w którym doszło do wypadku, jest szczególnie groźne. – Co chwilę widzę przez okno jakąś stłuczkę, co kilka dni karetka zabiera kogoś poturbowanego – mówi pani Janina, mieszkająca w bloku obok (przy ul. Zimowej). – Na tym odcinku drogi można rozwinąć bardzo dużą prędkość, co kierowcy często robią mimo ograniczenia do 70 km/h. Aż tu nagle pojawia się przejście dla pieszych – wyjaśnia Wojtowicz. – To bardzo niebezpieczne miejsce, dlatego i kierowcy i piesi powinni zwrócić tu szczególną uwagę. Ci drudzy częściej powinni też korzystać z kładki, która jest niedaleko. Za ominięcie pojazdu, który zatrzymał się by przepuścić pieszych, grozi 10 punktów karnych i 500 zł mandatu.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama