W Tauron Arenie Kraków po obu stronach siatki stanęli mistrzowie olimpijscy Francuzi i wicemistrzowie. W wyjściowej szóstce Biało-Czerwonych pojawił się tylko pierwszy rozgrywający, na co dzień występujący w Bogdance LUK Lublin, Marcin Komenda. Pozostali przedstawiciele lubelskiego klubu, przyjmujący Wilfredo Leon oraz atakujący Kewin Sasak, znaleźli się w kwadracie rezerwowych.
Po wyrównanym początku (3:3), pierwsi na prowadzenie wyszli goście. Zablokowany został Tomasz Fornal i przy wyniku 10:6 dla Francji o przerwę w grze poprosił selekcjoner reprezentacji Polski Nikola Grbić.
Bardzo szybko Polacy odrobili straty zbliżając się na punkt (11:12). Nasza reprezentacja musiała odrabiać straty: 14:16, 15:17, 18:19. Po zepsutym ataku Francuzów pojawił się remis 19:19. Chwilę później nasi wyszli na 21:19.
Niestety, nie udało się utrzymać tego skromnego prowadzenia. Przy piłce setowej dla przyjezdnych w polu zagrywki pojawił się Wilfredo Leon (22:24). Serwis okazał się pomyślny, ale piłkę na skończenie seta rywale posłali w boisko, zwyciężając tym samym 25:22.
W drugiej partii lepiej zaprezentowali się Biało-Czerwoni. Polacy szybko odskoczyli na kilka punktów, co w kontekście całego seta było bardzo ważne. Ta odsłona zakończyła się wygraną Polaków 25:17.
W kolejnej partii nasza reprezentacja rozpoczęła od mocnego uderzenia. Po kilku składnych akcjach wygrywała 10:6. Bardzo szybko o przerwę w grze poprosił opiekun Francuzów Andrea Giani. Nasi nie bardzo przejęli się tym i grali swoje. Szymon Jakubiszak skończył atak na 11:7. Przy prowadzeniu 14:8 o drugi czas poprosił włoski selekcjoner mistrzów olimpijskich.
Z akcji na akcję rosła przewaga Polski: 21:11, 22:14, 23:14. W międzyczasie na placu gry mieliśmy okazję oglądać trzeciego z przedstawicieli Bogdanki LUK Lublin, Kewina Sasaka. Atakujący nieźle radził sobie w bloku, skończył też seta atakiem po skosie (25:15).
Czwarta odsłona miała podobny przebieg, jak poprzednia. Polacy odjechali na 12:8. Później grano już punkt za punkt. Kamil Semeniuk obił francuski blok na 15:12. Tomasz Fornal dwukrotnie zablokowany został atakujący Francji Stephen Boyer i było już 20:14.
W końcówce Francuzi obronili dwa meczbole. W trzecim rywale przyszli nam z pomocą - zagrywka w siatkę Boyera. Tym samym set zakończył się wygraną Polski 25:20, a mecz wynikiem 3:1.
Polska wygrała XXIII Memoriał Huberta Jerzego Wagnera. To już 12. triumf w tych prestiżowych zawodach.
Polska - Francja 3:1 (22:25, 25:17, 25:15, 25:20)
Polska: Marcin Komenda, Kamil Semeniuk, Tomasz Fornal, Bartłomiej Bołądź, Szymon Jakubiszak, Jakub Nowak, Jakub Popiwczak (libero) oraz Artur Szalpuk, Wilfredo Leon, Jan Firlej, Kewin Sasak.
Francja: Antoine Brizard, Theo Faure, Mathis Henno, Trevor Clevenot, Daniel Iyegbekedo, François Huetz, Benjamin Diez (libero) oraz Stephen Boyer.
Drugi niedzielny mecz: Słowenia - USA 2:3 (30:28, 26:28, 25:17, 19:25, 11:15).
Klasyfikacja końcowa XXIII Memoriału Huberta Jerzego Wagnera:
1. Polska, 2. Francja, 3. USA, 4. Słowenia.
Nagrody indywidualne - Drużyna Marzeń XXIII Memoriał Huberta Jerzego Wagnera:
MVP: Bartłomiej Bołądź.
Atakujący: Bartłomiej Bołądź.
Środkowy: Jakub Majchrzak.
Przyjmujący: Cooper Robinson (USA).
Libero: Benjamin Diez (Francja).
Rozgrywający: Antoine Brizard (Francja).

Komentarze