Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Miss Polski 2010: Jestem nieśmiała

Jeśli kiedyś przyszłoby mi znów zmywać garnki, czy biegać ze ścierką między stolikami, myślę, że nie miałabym z tym żadnego problemu – zwierza się Agata Szewioła.
•Nie lubię, gdy ludzie udają innych niż są w rzeczywistości. Pamięta pani, kto to powiedział? – Nie mam pojęcia… •Pani to mówiła. Dokładnie trzy lata temu. – Tak? Zapomniałam. Ale potwierdzam: nie lubię, jeśli w życiu ktoś gra kogoś innego. •Pani gra, czy jest sobą? – Cały czas jestem sobą. •A co to znaczy? – Być sobą, czyli być naturalnym, bez jakiegoś udawania, pozowania... Nie gram, nie udaję, nie wywyższam się, często reaguję żywiołowo... Taka jestem i może właśnie dlatego zostałam Miss Polski. •Bardzo skromna i do tego trochę zagubiona, jakby wystraszona, wręcz nieśmiała. A przecież w świecie show biznesu, do którego pani weszła trzeba mieć twardą skórę słonia, a nie delikatnego motylka. – Nieśmiała jestem, to prawda. Ale widocznie to nie przeszkadza w tym biznesie, skoro jurorzy postawili na mnie. Agata Szewioła 5 lat temu zdobyła tytuł \"Miss Regionalnej”. Wtedy zwróciła uwagę agencji Princess. Trzy lata temu zdobyła tytuł I Wicemiss Nastolatek Ziemi Lubuskiej. Obecnie jest studentką Wyższej Szkoły Bankowej we Wrocławiu. A w ostatnią niedzielę sięgnęła po koronę najpiękniejszej Polki. Grażyna Szewioła, mama Agaty prowadzi sklep z odzieżą przy żarskim deptaku. – Już tyle o niej gazety pisały, że niczego więcej nie da się dodać. Oczywiście, że oglądaliśmy wszystko w telewizji – zapewnia z dumą. – Jesteśmy szczęśliwi, że nasza córka zaszła tak daleko, w końcu to oczywiste, że sukcesy dzieci nas cieszą. Na razie nie chcemy mówić więcej, już wszyscy o tym wiedzą, każdy dopytuje.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama