Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Coraz gorszy stan grzybiarza z Radzynia Podlaskiego

Potwierdziło się, że 70-letni mężczyzna, który w poniedziałek trafił na toksykologię w Lublinie, zjadł muchomory sromotnikowe. O jego życie walczą lekarze. Z kolei 50-latek z Zamościa, który zatruł się w środę, jest w stanie tragicznym.
Mieszkaniec Radzynia Podlaskiego trafił na lubelski oddział toksykologii w poniedziałek. Twierdził, że jadł kanie i gołąbki. Badania potwierdziły, że zatruł się muchomorem sromotnikowym. - Pacjent jest pozornie stabilny. Postępują jednak cechy niewydolności wątroby – ocenia dr Hanna Lewandowska – Stanek. W ubiegłym tygodniu do szpitala w Lublinie przewieziony został też 50-latek z Zamościa. Teraz przebywa w Klinice Transplantologii przy ul. Banacha w Warszawie. Oczekuje na przeszczep wątroby. – Pacjent jest w stanie tragicznym. Lekarze utrzymują go w stanie śpiączki farmakologicznej – mówi dr Hanna Lewandowska – Stanek, ordynator Oddziału Toksykologii szpitala im. Jana Bożego w Lublinie.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama