Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Wygrać łatwiej, rządzić trudniej. Kowalczyk zostanie zastępcą Żuka?

Po wygranej Krzysztofa Żuka w Ratuszu zaczęły się powyborcze układanki. Piotr Kowalczyk dostaje propozycję objęcia stanowiska zastępcy prezydenta. A samego prezydenta czeka trudna kadencja, bo jego obóz w Radzie Miasta ma tylko jeden głos przewagi.
Wygrać łatwiej, rządzić trudniej. Kowalczyk zostanie zastępcą Żuka?
Jeszcze w trakcie kampanii wyborczej Krzysztof Żuk apelował do swoich zwolenników, by oddając na niego głos zapewnili mu również odpowiednią ekipę w Radzie Miasta. I choć dostał ponad 60-procentowe poparcie, to jednak większość w radzie ma mizerną. Jego Platforma Obywatelska i wspierający go Wspólny Lublin mają łącznie 16 mandatów, o jeden więcej, niż PiS.

Jak Krzysztof Żuk chce rządzić przy tak znikomej większości?

- Jeśli PiS będzie chciał być destrukcyjną opozycją, to oczywiście znajdzie sposoby, żeby przeszkadzać, tylko za cztery lata będzie musiał pokazać wyborcom, co zrobił. Ja uważam, że jest szansa na porozumienie się wokół spraw, które nie są kontrowersyjne - mówi Żuk i dodaje, że chce dyskutować z PiS o konkretach. - Przy wydatkach budżetowych można mówić jednym głosem, przynajmniej tam, gdzie sprawy są tak oczywiste, jak pozyskiwanie środków europejskich, czy rozwiązywanie problemów układu drogowego.

Fotele dla zastępców

Obsada tych stanowisk ma się rozstrzygnąć jeszcze w tym tygodniu. Kluczowe decyzje mogą zapaść nawet dzisiaj. Stanowisko zastępcy prezydenta dostać może Piotr Kowalczyk, lider Wspólnego Lublina i zarazem przewodniczący Rady Miasta mijającej kadencji, który wycofał się z wyborów prezydenta miasta na rzecz Żuka.

- Ja mogę podtrzymać to, co powiedziałem w kampanii wyborczej, że chętnie widziałbym go w organie wykonawczym. Ale to od niego zależy, czy taką ofertę zastępcy prezydenta przyjmie, czy będzie chciał pozostać tam, gdzie jest - mówi prezydent.

- Taka propozycja padała wielokrotnie. Jestem za nią wdzięczny prezydentowi, ale mówię, że jeśli chodzi o mnie, to ja widzę się jako przewodniczący Rady Miasta - stwierdza Piotr Kowalczyk. Ale gdy pytamy, czy wyklucza objęcie stanowiska zastępcy Żuka odpowiada: - Gdybym cokolwiek wykluczał, ograniczyłbym sobie możliwość działania.Jeżeli Kowalczyk przyjmie ofertę Żuka, wtedy jego miejsce w Radzie Miasta zajmie inny kandydat Wspólnego Lublina, Krzysztof Siczek.

Pewniakiem do stanowiska zastępcy prezydenta jest Monika Lipińska, która funkcję tę pełniła również w mijającej kadencji zajmując się sprawami społecznymi. Żuk zapowiedział to już na początku kampanii. Do końca grudnia w Ratuszu najprawdopodobniej pozostanie jeszcze Katarzyna Mieczkowska-Czerniak, zastępczyni odpowiedzialna za kulturę, która później będzie nowym dyrektorem podległego marszałkowi województwa Muzeum Lubelskiego.

Wieści ze Spokojnej

Równie kluczowy, co poparcie w Radzie Miasta, będzie dla Żuka ostateczny układ sił w Sejmiku Województwa Lubelskiego i obsadzie stanowisk w Zarządzie Województwa. Właśnie tu rozdzielane są miliony złotych w ramach unijnych funduszy.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama