Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Lekarze protestowali pod siedzibą lubelskiego NFZ-u

Kilkadziesiąt osób protestowało dziś pod lubelską siedzibą NFZ - u. - Niesprawiedliwy podział pieniędzy na opiekę psychiatryczną między przychodniami może przynieść tragiczny skutek – twierdzą organizatorzy spotkania.
- Coraz więcej młodych osób popełnia samobójstwa i wymaga leczenia. Tymczasem fundusz nie zakontraktował niektórych poradni zdrowia psychicznego, przyjmujących dzieci i młodzież. Wśród nich jest poradnia przy ul. Juranda i Jutrzenki. Dużo mniejszy kontrakt dostał też Ośrodek Psychiatrii Środowiskowej i Psychoterapii przy ul. Kunickiego oraz poradnia przy ul. Staszica. Dla tych dwóch placówek może to również oznaczać koniec bezpłatnego leczenia pacjentów – twierdzi dr Artur Kochański, prezes Lubelskiego Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Psychicznego. – Zdajemy sobie sprawę z tego, że wielu zagubionych pacjentów psychiatrycznych nie zgłosi się już do innych poradni, by szukać tej pomocy. Będą pozostawieni sami sobie. W nieciekawej sytuacji jest również lubelska psychiatria środowiskowa, opiekująca się chorymi w domach. – Kontrakt, na to leczenie jest o 1/3 niższy niż w roku ubiegłym – zaznacza dr Kochański. NFZ nie jest w stanie zapewnić im wszystkim leczenia – dodaje. Protestowali też przedstawiciele Zamojskiego Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Psychicznego. - Z powodu niższego kontraktu poradnia, która co roku przyjmuje kilkaset nowych pacjentów, będzie musiała wielu z nich odmówić - uważa Jolanta Kwiatkowska, prezes ZSOZP. - Już od początku roku zgłaszają się do nas pacjenci, którym z powodu braku kontraktu, nie możemy przepisać skierowania do leczenia klinicznego. Wśród nich był już szesnastolatek, który przeżywał załamanie. Jesteśmy bezradni – dodaje. Protestowali też pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie. – Większość osób, którym pomagamy, odsyłamy do poradni psychiatryczno - psychologicznych. Przy mniejszej ilości kontraktów, będzie to znacznie utrudnione – mówi Teresa Czechowska z lubelskiego MOPR-u. Psychiatrzy z Lubelszczyzny wystosowali już do premiera pismo z prośbą o odniesienie się do nieprzemyślanej i szkodliwej działalności lubelskiego NFZ-u. – Oczekujemy, że lubelski fundusz będzie nas wspierał w tych decyzjach – mówi Kochański. - Jeśli psychiatrzy i pacjenci zwrócą się do nas po pomoc, będziemy z nimi współpracować- twierdzi Małgorzata Bartoszek, rzeczniczka prasowa lubelskiego NFZ-U. Andrzej Tuszyński, rzecznik prasowy centralnego oddziału NFZ podkreśla, że problem protestujących psychiatrów nie jest mu obcy. – Co roku większość pieniędzy przeznaczana jest na opiekę onkologiczną oraz kardiologiczną. Nikt z Lubelszczyzny jednak nie kontaktował się z nami jeszcze w sprawie kontraktów z poradniami psychiatrycznymi – twierdzi.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama