Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Włodawa: Mnóstwo kolizji na skrzyżowaniu Lubelskiej i Piłsudskiego

W niedzielę na skrzyżowaniu ul. Lubelskiej i Piłsudskiego doszło do kolejnej kolizji. Siedem osób trafiło do szpitala. Od początku ubiegłego roku to już dziewiętnaste takie zdarzenie. Wszystkie miały niemal identyczny scenariusz.
Tym razem sprawcą kolizji był jadący podporządkowaną ul. Lubelską 44-letni kierowca z gminy Ruda Huta. Bagatelizując znak STOP nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu 29-letniemu kierowcy jadącemu ul. Piłsudskiego. W efekcie volkswagen polo uderzył w bok audi 80. Tymi autami podróżowało siedem osób i wszystkie doznały większych, lub mniejszych obrażeń. Na szczęście okazały się niegroźne. Wypadki i kolizje na skrzyżowaniu Lubelskiej i Piłsudskiego to niemal codzienność. Na przykład w lipcu ubiegłego roku dochodziło tam do takich zdarzeń przez trzy kolejne dni. – Z reguły ich sprawcami są kierowcy jadący drogą od strony Lublina w kierunku Terespola – mówi Daniel Eustrat, rzecznik włodawskiej policji. – Chociaż skrzyżowanie z Piłsudskiego jest dobrze oznakowane, stoją tam znaki STOP, to wciąż w jego obrębie dochodzi do niebezpiecznych sytuacji – dodaje. Tak się dzieje od lat. Prawdopodobnie dlatego, że podporządkowana ul. Lubelska jest drogą krajową i kierowcom, szczególnie spoza Włodawy, wydaje się, że to oni mają pierwszeństwo. Już jesienią 2010 r. burmistrz Włodawy miał deklarację Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad wyrażającą gotowość do przebudowania tego skrzyżowania. Sprawa miała być rozwiązana bardzo szybko. Tym bardziej, że jak wówczas podkreślano, w porównaniu z innymi inwestycjami prowadzonymi, bądź planowanymi przez lubelski oddział GDDKiA przebudowa włodawskiego skrzyżowania to drobiazg. – Zwęzimy pasy jezdni, urządzimy azyle dla pieszych i zainstalujemy aktywne znaki STOP. Chodzi o to, aby przed tym skrzyżowaniem kierowcy zdejmowali nogę z gazu i w większym stopniu, niż dotychczas zwracali uwagę na drogowe znaki – powiedział nam w październiku Janusz Wójtowicz, dyrektor oddziału Generalnej Dyrekcji w Lublinie. Zdradził również, że dyrekcja kończy już postępowanie przetargowe w związku z tym przedsięwzięciem. Wójtowicz obiecywał, że jeśli pogoda nie spłata figla, to skrzyżowanie zostanie przebudowane jeszcze przed końcem 2010 roku. W przeciwnym razie włodawianie efektów mieli spodziewać się po zimie. Tymczasem mija kwiecień, a na feralnym skrzyżowaniu drogowców wciąż nie widać. – Przetarg na przebudowę włodawskiego skrzyżowania został przeprowadzony – zapewnia Krzysztof Nalewajko, rzecznik GDDKiA. – Problem w tym, że jedyny zainteresowany przedsiębiorca gotów był się tego podjąć, ale za kwotę o ponad 60 tys. wyższą, niż mogliśmy sobie na to pozwolić. Dlatego przetarg został unieważniony. Z końcem roku przepadło także 190 tys. zł, jakie dyrekcja miała na przebudowę skrzyżowania. Teraz ponownie zabiega o pieniądze na to zadanie. A zatem tylko patrzeć kolejnych kolizji i wypadków. Więcej informacji z Włodawy

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama