Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Marianka: Rodzina chorego na białaczkę chłopca czeka na pomoc

Klienci sklepu w Wereszczynie przy okazji zakupów wrzucają pieniądze i produkty do \"szlachetnej paczki”. Na święta dary trafią do rodziny 12-letniego Rafała, który od roku walczy z białaczką.
Marianka: Rodzina chorego na białaczkę chłopca czeka na pomoc
12-letniego Rafała czeka jeszcze długie, kosztowne leczenie (Fot: Poleska Dolina Miłosierdzia)
Za \"szlachetną paczką” stoi Stowarzyszenie \"Poleska Dolina Miłosierdzia” i uczniowie młodzież z wereszczyńskiej podstawówki. – Z Rafałem zetknąłem się przed rokiem, kiedy uczyłem religii w szkole w Starym Brusie – mówi brat Nazariusz, prezes stowarzyszenia. – Zapamiętałem go jako radosnego, żywego chłopca, wyróżniającego się spośród innych plastycznymi talentami. Niestety, ciężko zachorował i do szkoły już nie wrócił. Także za sprawą brata Nazariusza pierwsza \"szlachetna paczka” trafiła do rodziny Zamrowskich z Marianki przed świętami Bożego Narodzenia. W tym czasie chłopiec wraz z mamą przebywali w lubelskim szpitalu. Opiekujący się pozostałą trójką dzieci ojciec nie miał głowy do przygotowania świąt, tym bardziej, że brakowało mu na to pieniędzy. Słowem – paczka spadła im \"z nieba”. – Mieszkańcy okazali sąsiadom w potrzebie wielkie serce – podkreśla brat Nazariusz. – Wygląda na to, że i tym razem paczka dla rodziny Rafała będzie tyle szlachetna, co obfita. Zamrowscy utrzymują się z gospodarstwa. Ale w związku z długotrwałą chorobą synka ledwo wiążą koniec z końcem. – Rafał od listopada ubiegłego roku do lutego nieprzerwanie przebywał w szpitalu – mówi pani Ewa, mama chłopca. – Dopiero 12 marca zabrałam go pierwszy raz na weekend do domu. Na szczęście stan syna na tyle się poprawił, że jest to możliwe niemal co tydzień. Lekarstwa, dojazdy do Lublina i hotel kosztują. Rodzinę wspiera rzeszowska Fundacja Pomocy Dzieciom Chorym na Białaczkę. Po części refunduje dojazdy i leki. Problem w tym, że pani Ewa na leki, które mają wystarczyć na najbliższe miesiące, będzie musiała wydać 12 tys. zł. Nie wie, czy Fundacja w całości weźmie na siebie ten ciężar. Dlatego bez fałszywej dumy, ale ze wzruszeniem przyjmuje pomoc \"Poleskiej Doliny Miłosierdzia”. – Nie tylko rzeszowska fundacja i wereszczyńskie stowarzyszenie nam pomaga – podkreśla Zamrowska. – Nie mam słów uznania dla naszych najbliższych sąsiadów, którzy kiedy tylko trzeba potrafią zaopiekować się naszymi pozostałymi dziećmi. Coś ugotują, pomogą mężowi w polu. O Rafale nie zapomniała też jego szkoła. W trudnych dla nas chwilach przekonałam się, że ludzie są dobrzy. Leczenie Rafała będzie trwało jeszcze długo. Dlatego też upoważniony przez rodzinę brat Nazariusz apeluje o pomoc dla Zamrowskich. Najbardziej, z uwagi na leki, liczy się ta finansowa. Ale potrzebne są też np. zabawki dla młodszego rodzeństwa Rafała. Rodziców nie stać na takie prezenty. JAK POMÓC Zainteresowani udzieleniem wszelkiego rodzaju pomocy powinni się skontaktować z \"Poleską Doliną Miłosierdzia” Jej e-mailowy adres to [email protected]. Z kolei wpłat można dokonywać na konto stowarzyszenia 54 8191 1026 2002 2000 0749 0001 z dopiskiem \"Dla Rafała”.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama