Cmentarz żydowski w Chełmie pełny pustych butelek po piwie
Jan Cudak, który chociaż mieszka i pracuje w Warszawie wciąż jest związany z Chełmem. Kiedy ostatnio odwiedził to miasto, zajrzał także na żydowski cmentarz przy ul. Kolejowej I jak napisał w e-mailu zrobiło mu się smutno.
- 29.04.2011 13:30

– Ja rozumiem, że na koszenie chaszczy może być jeszcze za wcześnie – mówi nasz Czytelnik. – Ale zebranie pozostawionych między macewami butelek nie powinno być chyba problemem.
Zdaniem Cudaka zaniedbany kirkut, jeden z najstarszych w Polsce, wystawia gospodarzom miasta i jego mieszkańcom jak najgorsze świadectwo. A przecież niewiele trzeba, aby zaprowadzić tam porządek.
– Dwa tygodnie temu nasze ekipy podcinały tam drzewa i wygrabiały teren – mówi Józef Kendzierawski, p.o. dyrektora Wydziału Infrastruktury UM. – Wtedy żadnych butelek tam jeszcze nie było. Zabierzemy je stamtąd natychmiast.
Kendzierawski zapewnia, że lada dzień cmentarz zostanie ponownie uprzątnięty, tym razem przez... więźniów. Od lat właśnie Zakład karny sprawuje nieodpłatnie opiekę nad chełmskim kirkutem. (bar)
Reklama













Komentarze