Reklama
Nadzieja dla muzeum w dawnym obozie zagłady w Sobiborze
Ministerstwo Kultury obiecuje pieniądze na utrzymanie muzeum w dawnym obozie zagłady w Sobiborze. To oddala widmo międzynarodowego skandalu.
- 01.05.2011 13:18

W ukrytym w nadbużańskich lasach Sobiborze, Niemcy wymordowali między 1942 a 1943 rokiem przynajmniej 250 tys. Żydów z wielu krajów Europy. Teraz do muzeum przyjeżdżają setki osób z m. in. Holandii i Izraela. Tymczasem Starostwu Powiatowemu we Włodawie brakuje pieniędzy na utrzymanie placówki. Ministerstwo kultury przejmie muzeum, ale w styczniu 2012 r., a nie jak wcześniej obiecywało w kwietniu tego roku.
Wiesław Holaczuk, starostwa włodawski, ostrzegł ministerstwo, że jeśli nie dołoży się do muzeum, to od 1 maja placówka zostanie zamknięta dla turystów, a pracownicy pójdą na bezpłatne urlopy. Rozmawiał o tym w piątek w Warszawie z Piotrem Żuchowskim, sekretarzem stanu z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Groźba pomogła.
– Usłyszałem obietnicę, że część pracowników zatrudni od czerwca Narodowe Centrum Kultury. Taką okrężną drogą znajdą się pieniądze na muzeum – mówi Wiesław Holaczuk. Starosta czeka na audyt z NCK, a potem podpisanie umowy.
– Czy to zażegna problem? Raz już byłem optymistą, a teraz spokojnie czekam na działania ministerstwa – stwierdza Holaczuk. Daje czas ministerstwu do połowy maja.
Muzeum w dawnym obozie zainaugurowała działalność w 1993 roku, w 50. rocznicę powstania, dzięki któremu z \"fabryki śmierci” uciekło ponad 300 więźniów (wojnę przeżyło 53 osób).
Reklama













Komentarze