Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Politechnika: Zdemolowali 18 aut należących do studentów

W nocy z poniedziałku na wtorek ktoś zdewastował 18 samochodów na terenie Politechniki Lubelskiej. Auta studentów były zaparkowane za Wydziałem Zarządzania i na ul. Zakole, za akademikami uczelni. Policja zatrzymała w tej sprawie jedną osobę - pseudokibica Motoru Lublin z zakazem stadionowym.
– W samochodach zostały porozbijane szyby – wyjaśnia Marek, student PL, który poinformował nas o sprawie. – Studenci zmuszeni są tam parkować ze względu na \"zabrany” wcześniej parking między akademikami. Parking został zarezerwowany i ograniczony szlabanami dla wykładowców. – Wcześniejszy parking był bezpieczniejszy. W dodatku na terenie akademików była wewnętrzna ochrona, która miała co kilka godzin patrole – dodaje student. – Obecnie, jak dowodzi ten incydent, władze uczelni zabrały nam bezpieczny parking i pozostawiły częściowo na lodzie. Studenci nie mają gdzie zostawiać samochodów, a jedyne miejsce do parkowania jest niebezpieczne. Studenci domagają się lepszej ochrony: – Czy władze uczelni zapewnią nam monitoring albo patrole? Czy zostaniemy z tym problemem sami a wykładowcy będą sobie parkować bezpiecznie za szlabanami - pytają. – Jest nam bardzo przykro, że na naszym terenie doszło do takiego incydentu – mówi Iwona Czajkowska-Deneka, rzecznik politechniki. – Kanclerz będzie rozmawiał z firmą ochroniarską w sprawie wzmocnienia ochrony na terenie uczelni. Myślimy też o monitoringu tego miejsca, ale najpierw pojawi się tam oświetlenie. – Na razie zachęcamy studentów, którzy muszą zostawić na terenie uczelni samochód na noc, żeby robili to na parkingach wewnątrz campusu: np. za Wydziałem Elektrotechniki albo przed stołówką – dodaje Czajkowska-Deneka. – Parking za Wydziałem Zarządzania jest bardziej na uboczu. O problemach z parkingami wokół politechniki pisaliśmy wiele razy. Studenci żalili się na naszych łamach, że nie mają gdzie zostawiać samochodów. – Parkuję daleko od uczelni, przy skrzyżowaniu ul. Nadbystrzyckiej i Zana – mówi jeden ze studentów. – Oczywiście, wolałbym zostawiać samochód bezpośrednio przed uczelnią, ale nie ma takiej możliwości. – Brakuje miejsc, ludzie krążą dokoła uczelni z nadzieją, że coś znajdą – dodaje inny. – Jeśli mam opisać jednym słowem, co tu się dzieje, to powiem, że to dramat. Sprawę skomplikowały dwie inwestycje, które rozpoczęła uczelnia: Centrum Innowacji i Zaawansowanych Technologii (z tyłu Wydziału Mechanicznego), a także Wschodnie Innowacyjne Centrum Architektury (obok Wydziału Budownictwa). Władze politechniki tłumaczą, że oba budynki powstają z myślą o studentach. A utrudnienia przy tak dużych budowach są nieuniknione. Pomstują też mieszkańcy okolicznych bloków, obok których zdesperowani studenci zostawiają samochody. – Studenci parkują przed naszymi domami, uniemożliwiając nam dojazd do posesji, ale także wszystkim służbom komunalnym czy nawet karetkom – napisał do nas niedawno oburzony mieszkaniec bloku przy ul. Nadbystrzyckiej. Niedługo później pod jednym z bloków ktoś zdewastował kilka samochodach studentów.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama