Reklama
Szlachetna Paczka. Pół tysiąca rodzin ciągle czeka na darczyńców
W całej Polsce ponad 500 rodzin ciągle czeka na darczyńców, którzy przygotują dla nich konkretną pomoc i dadzą impuls do poradzenia sobie w życiu. Czasu na zaangażowanie jest coraz mniej, bo finał Szlachetnej Paczki już za dwa dni.
- 11.12.2014 16:30

Rodziny szczególnie czekają na darczyńców w województwie lubelskim, łódzkim, śląskim i warmińsko-mazurskim. Kraków, Warszawa, Poznań, Wrocław - te miasta pomagają teraz mniejszym miejscowościom, w których liczba rodzin czekających na pomoc jest największa.
W woj. lubelskim można wybrać jeszcze rodziny w rejonie Lublin - Czuby, Wieniawa KUL, Konstantynów, Czechów, Dziesiąta-Kośminek, Hajdów, Zadębie, Sławinek, Międzyrzec Podlaski, Niemce, Trawniki, Wąwolnica i Zamość.
- W zeszłym roku po apelach mediów do mediów wszystkie rodziny znalazły tych, którzy chcieli im pomóc. Wielka jest rola Państwa mediów i liczę na to, że praca 10 000 wolontariuszy nie zmarnuje się i żadna rodzina nie zostanie zwiedziona - mówiła Anna Komorowska podczas kompletowania.Na pomoc w Lublinie czeka między innymi Pani Anna wraz z mężem i dziećmi. Dwa miesiące temu pan Krzysztof stracił pracę dorywczą, która była głównym źródłem utrzymania rodziny. W chwili obecnej na cały dochód rodziny składa się pomocy finansowej z MOPR-u. Po odliczeniu rachunków na jednego członka rodziny przypada 75 zł miesięcznie. Dodatkowo rodzina zalega od marca z rachunkami za wodę w wysokości 1000 zł. Sytuację komplikuje fakt, że pani Anna jest w piątym miesiącu ciąży i nie mogąc liczyć na pomoc bliskich, wraz z rodziną została zmuszona do wynajęcia jednego pokoju, aby w jak największym stopniu zminimalizować opłaty.
Pomimo trudności, rodzina nie podaje się i próbuje zmienić swoją sytuację. Pan Krzysztof, który z zawodu jest piekarzem odwiedza różnych właścicieli punktów gastronomicznych w poszukiwaniu pracy. Pani Anna tymczasem opiekuje się Wojciechem i Pawłem, z których jest bardzo dumna. Rodzice bardzo cieszą się ze szkolnych sukcesów dzieci, zwłaszcza starszego syna - Wojciecha. Cała rodzina z niecierpliwością oczekuje przyjścia na świat nowego członka rodziny.
Rodzina najbardziej potrzebuje żywności, która zaspokoiłyby podstawowe potrzeby. Dodatkowo przydałyby się ciepłe kurtki i kozaki dla chłopców, którzy znacznie urośli od zeszłej zimy. Będą niezwykle wdzięczni także za łóżko piętrowe - cała rodzina zajmuje 1 pokój, a jeden z synów śpi na łóżku polowym.
Reklama
Komentarze