Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Deweloper z Lublina i uczelnia z Chełma pod lupą UOKiK

Lubelski deweloper, firma Wikana, stosował zabronione postanowienia w umowach z klientami - stwierdził Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Spółka została zobowiązana do zmiany wzorców umów.
Jedno z zabronionych sformułowań mówiło, że obie strony dopuszczają możliwość zmiany powierzchni mieszkania do 5 procent bez konieczności podpisywania aneksu. Wcześniej podobne postanowienie zostało uznane przez sąd za nielegalne. Sąd stwierdził, że klient nie powinien dostawać mieszkania mniejszego niż to, za które płaci. Nie można też zaskakiwać klienta większą powierzchnią, która może wymagać od niego dodatkowych wydatków na materiały wykończeniowe lub wręcz zmiany aranżacji wnętrza. Kupujący mieszkanie był też zobowiązany do odbioru lokalu w ciągu 30 dni od chwili, gdy będzie ono gotowe. W przeciwnym razie firma zastrzegała sobie prawo do jednostronnego podpisania protokołu. Deweloper zastrzegał również, że w razie zmiany stawki podatku VAT zmieni się również cena mieszkania. Tymczasem cena powinna być znana kupującemu w chwili podpisania umowy. W razie jej zmiany klient ma prawo od takiej umowy odstąpić. Wikana zastrzegała też sobie prawo do samodzielnego wyboru administratora, który będzie zarządzał budynkiem, choć z chwilą przekazania lokali właścicielami bloku stają się jego mieszkańcy. I to oni mają prawo decydować, kto będzie zarządzał danym budynkiem. Spółka zobowiązała się do zmiany wzorców umowy i aneksowanie umów wcześniej zawartych. Blisko trzy tysiące złotych kary musi zapłacić Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Chełmie za wprowadzającą w błąd reklamę – zdecydował UOKiK. Chodziło o stosowaną w zeszłym roku reklamę z hasłem: \"Nowy kierunek w PWSZ Stosunki Międzynarodowe studia bezpłatne stacjonarne i niestacjonarne”. W rzeczywistości nauka była bezpłatna tylko w przypadku studiów dziennych, za zaoczne trzeba było płacić. Uczelnia broniła się mówiąc, że hasło było bardzo ogólne, a zainteresowani na miejscu byli rzetelnie informowani. Tłumaczenie nie pomogło, uczelnia została zobowiązana do zmiany hasła, co już uczyniła.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama