Mieszkańcy dogadali się z firmą od wytwórni asfaltu w Hajdowie
Nie będzie protestacyjnych blokad ulic. Magistrat zdołał wynegocjować porozumienie między firmą planującą budowę wytwórni mas bitumicznych, a mieszkańcami dzielnicy Hajdów-Zadębie, którzy na tę inwestycję się nie zgadzali.
- 09.08.2011 18:11
Masfalt, jedna z firm planujących budowę wytwórni asfaltu całkowicie zrezygnowała z tworzenia takiego zakładu. Uznała, że nie zrobi tu dobrego interesu. Tyle, że Masfalt nie jest jedyną firmą, która interesowała się budową fabryki. Na placu boju pozostały jeszcze Skanska, Polski Asfalt oraz Budimex i ta ostatnia inwestycja budziła najwięcej kontrowersji wśród mieszkańców.
– Wiemy, że to teren przemysłowy i że takie wytwórnie mogą tu powstawać. Ale nie jest powiedziane, że musi powstać kolejny zakład, który pogorszy stan środowiska w naszej dzielnicy – mówi Marzena Flis, wiceprzewodnicząca rady dzielnicy.
Podobnie mówi przewodniczący zarządu dzielnicy, Wiesław Bomba: – Ja zdaję sobie sprawę, w jakiej dzielnicy mieszkamy i jaki jest jej plan zagospodarowania. Wiemy, że nikt nam nie będzie budował tu spa, gospodarstw ekologicznych i sanatoriów – przyznaje, ale zastrzega, że jest tu już i oczyszczalnia ścieków i sortownia śmieci. I że kolejnego zakładu mieszkańcy już by nie znieśli. – Brakowało małej iskry, by ludzie wyszli na ulice.
Ulicznego protestu jednak nie będzie. Magistrat wynegocjował kompromis. Obsługująca budowę ul. Mełgiewskiej wytwórnia Budimexu, która – choć tymczasowa – mogłaby działać nawet do 2016 roku zostanie zamknięta znacznie wcześniej.
– Budimex zobowiązał się, że po zrealizowaniu ul. Mełgiewskiej zakończy działalność wytwórni w tym miejscu, a miasto przygotuje dla niej nową lokalizację – informuje Stanisław Kalinowski, zastępca prezydenta miasta. A to oznacza, że zakład zniknie pod koniec przyszłego roku.
Skanska, Polski Asfalt i Budimex mają też dołożyć się do remontu starego odcinka ul. Mełgiewskiej. To właśnie tą drogą ciężarówki mają przyjeżdżać do wytwórni, co zdaniem mieszkańców spowoduje degradację i tak kiepskiej już nawierzchni. Na ten cel firmy mają wyłożyć ok. 300 tys. złotych.
Prezentując porozumienie przedstawiciele magistratu mówili wczoraj też o zieleni ochronnej, która ma się pojawić w tym miejscu. Ratusz przyznaje jednak, że nie jest to nic nowego, bo zieleń była przewidziana w projekcie drogi. To w sumie 400 drzew, 4000 krzewów i 12,5 ha nowych trawników wzdłuż jezdni.
Reklama
Komentarze