Policja zapowiada, że jeśli nie uda się jej rozpoznać sprawców na filmie, to opublikuje ich zdjęcia w mediach. Auta na ul. Tymiankowej w Lublinie podpaliła prawdopodobnie 5–6 osobowa grupa młodzieży
Piotr Tyczyński, Łukasz Minkiewicz
09.08.2011 12:25
Pożar przy Tymiankowej to już 25 przypadek podpalenia samochodów w tym roku w Lublinie. Mieszkańcy ulicy Tymiankowej już w tym roku przeżyli taki pożar. 3 stycznia spłonęło 8 aut.
Wtedy strażacy też byli pewni, że to podpalenie. Do tej pory policjanci nie znaleźli podpalaczy. Szuka ich specjalna grupa oddelegowana tylko odo tego zadania. Na razie bez efektów.
– Cały czas przeglądamy zapisy monitoringu – powiedział nam dziś Janusz Wójtowicz, rzecznik lubelskiej policji. – Mamy już pewne ustalenia. Jeśli nie uda nam się rozpoznać tych osób na filmie, to być może – za zgodą prokuratury – opublikujemy ich zdjęcia w mediach.
Jak udało się nam ustalić, podpalenia na Tymiankowej dokonała prawdopodobnie 5–6 osobowa grupa młodzieży. Sprawcy mieli założone kaptury.
– Jeżeli ktokolwiek widział w nocy w poniedziałek takie osoby w pobliżu Tymiankowej – prosimy o kontakt – apeluje rzecznik. – Każdy szczegół jest istotny.
Ogień zniszczył hondę civic, rovera 200 i poloneza. Dwa kolejne auta zostały nadpalone. Akcja ratownicza trwała 50 minut.
– Chyba najpierw chcieli w moim samochodzie wybić szybę i wrzucić do środka coś palącego się. Ale im się nie udało. Wtedy położyli na wlew paliwa nasączoną szmatę. Auto zaczęło się palić – mówi pan Ryszard, właściciel nadpalonego forda. – Tyle lat już tu mieszkam, z nikim się nie kłócę. Skąd ludziom przychodzą takie pomysły do głowy? Jedno jest pewne: ktoś normalny takiej szkody ludziom by nie zrobił.
Mieszkańcy Czubów przyznają, że coraz bardziej obawiają się, że podobne wypadki mogą się powtórzyć.
– Nie możemy stać na każdym parkingu – przyznaje anonimowo policjant z KMP.
– Podpalenia na Tymiankowej to sprawka miejscowej młodzieży. Wcześniej czy później ich złapiemy. Jeżeli jednak ktoś z okna widzi podejrzane osoby, które się kręcą w nocy na parkingu – powinien zadzwonić na 997. Nie trzeba się nawet przedstawiać. Sprawdzamy każdy sygnał.
Komentarze