Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Pierwsza bioelektrownia w Lubelskiem: W Uhninie robią prąd z kukurydzy

Dzisiaj w Uhninie (gm. Dębowa Kłoda) ruszyła pierwsza w Lubelskiem bioelektrownia.
Pierwsza bioelektrownia w Lubelskiem: W Uhninie robią prąd z kukurydzy
Bioelektrownia w Uhninie (Bartłomiej Żurawski)
– Zgodnie z unijnymi wymogami musimy ograniczyć emisję dwutlenku węgla. Konieczne jest więc wykorzystanie odnawialnych źródeł energii. W naszych warunkach nie możemy wyprodukować wystarczająco dużo energii z wiatru, wody czy słońca. Bioelektrownie są naszą jedyną szansą – mówi Hubert Potrzebowski z Ośrodka Badawczo-Rozwojowego w Bioelektrowni sp. z o.o. Bioelektrownia pracuje na biogazie rolniczym, który powstaje w procesie fermentacji roślin. Paliwem może być kiszonka z kukurydzy, trawy, żyta, czy wywar gorzelniczy. Ze spalonego w kogeneratorach biogazu powstaje energia. Produkcja energii elektrycznej i cieplnej w Uhninie pokryje zapotrzebowanie blisko 19 tys. osób. – W procesie produkcji powstaje też m.in. ekologiczny nawóz i węgiel drzewny. To daje kolejne możliwości współpracy z rolnikami. Za dostarczenie kiszonki z kukurydzy dostaną pieniądze albo nawóz, lub węgiel – mówi Krzysztof Gospodarek, prezes Bioelektrownia sp. z o.o. Koszt inwestycji to ponad 18 mln zł. Prawie 10 mln pochodzi ze środków unijnych.

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama