Reklama
Pierwsza bioelektrownia w Lubelskiem: W Uhninie robią prąd z kukurydzy
Dzisiaj w Uhninie (gm. Dębowa Kłoda) ruszyła pierwsza w Lubelskiem bioelektrownia.
- 29.09.2011 18:05

– Zgodnie z unijnymi wymogami musimy ograniczyć emisję dwutlenku węgla. Konieczne jest więc wykorzystanie odnawialnych źródeł energii. W naszych warunkach nie możemy wyprodukować wystarczająco dużo energii z wiatru, wody czy słońca. Bioelektrownie są naszą jedyną szansą – mówi Hubert Potrzebowski z Ośrodka Badawczo-Rozwojowego w Bioelektrowni sp. z o.o.
Bioelektrownia pracuje na biogazie rolniczym, który powstaje w procesie fermentacji roślin. Paliwem może być kiszonka z kukurydzy, trawy, żyta, czy wywar gorzelniczy. Ze spalonego w kogeneratorach biogazu powstaje energia. Produkcja energii elektrycznej i cieplnej w Uhninie pokryje zapotrzebowanie blisko 19 tys. osób.
– W procesie produkcji powstaje też m.in. ekologiczny nawóz i węgiel drzewny. To daje kolejne możliwości współpracy z rolnikami. Za dostarczenie kiszonki z kukurydzy dostaną pieniądze albo nawóz, lub węgiel – mówi Krzysztof Gospodarek, prezes Bioelektrownia sp. z o.o.
Koszt inwestycji to ponad 18 mln zł. Prawie 10 mln pochodzi ze środków unijnych.
Powiązane galerie zdjęć:
Reklama













Komentarze