Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Decyzja zapadła. Zakład Energetyczny będzie zlikwidowany

Kiedy pojawiły się pogłoski o likwidacji Zakładu Energetycznego w Radzyniu Podlaskim, w sprawę zaangażował się samorząd. Starosta bał się, że gdy zakładu już nie będzie, to na usuwanie awarii będzie trzeba czekać o wiele dłużej.
Decyzja zapadła. Zakład Energetyczny będzie zlikwidowany
(Archiwum)
– Do Lublina mamy 75 kilometrów, a do Białej Podlaskiej 55. Boję się, że w przypadku awarii energetycy nie będą przyjeżdżać w pierwszej kolejności do Radzynia – mówi Lucjan Kotwica, starosta radzyński. – Na naszym terenie mamy dwa zakłady spożywcze, w których amoniak jest wykorzystywany jako czynnik chłodzący. Już kilkugodzinne przerwy w dostawie energii mogą powodować rozszczelnienie instalacji i zagrożenie ekologiczne. Dziś radzyński Zakład Energetyczny daje pracę ponad stu osobom. – Zakład ma silny program osłonowy dla pracowników, ale nawet pieniądze z odpraw kiedyś się ludziom skończą. Przerabialiśmy to już w przypadku kopalń na Śląsku – tłumaczy starosta. W czwartek Lucjan Kotwica spotkał się z dyrekcją lubelskiego oddziału PGE Dystrybucja. Chciał zapobiec likwidacji zakładu. – Niestety powróciliśmy na tarczy. Zmiany w organizacji PGE Dystrybucja są już faktem – przyznaje Kotwica. Energetycy nie wyprowadzą się z Radzynia Podlaskiego zupełnie. – Zapewne będzie tutaj posterunek, to jest miejsce, w którym pracownicy będą wykonywać pewne zadania. Ale decyzje będą zapadały najprawdopodobniej w Białej Podlaskiej – przypuszcza starosta. Nie jest to więc najgorszy z możliwych scenariuszy. – Ale nie jest to też sytuacja komfortowa. Nie na tym nam zależało. Wciąż też nie wiadomo, ilu pracowników pozostanie na miejscu – mówi Kotwica. Radzyński Zakład Energetyczny ma być połączony z zakładem w Białej Podlaskiej. Taką zmianę zakłada projekt \"Optymalizacji pracy rejonów i posterunków energetycznych”. W ten sposób PGE Dystrybucja tnie koszty. Spółka tłumaczy, że rejony obsługiwane przez poszczególne zakłady, mogą być teraz większe, bo sieć przesyłowa jest coraz mniej awaryjna. – Duże rejony energetyczne mogą działać bardziej efektywnie, zachowując jednocześnie dotychczasowe standardy obsługi odbiorców – twierdzi Tomasz Flis, dyrektor generalny lubelskiego oddziału PGE Dystrybucja SA. Cały projekt będzie realizowany do końca 2013 r., ale nie wykluczone, że zakład w Radzyniu Podlaskim może się zamienić w posterunek już w przyszłym roku. PGE Dystrybucja uspokaja, że w najbliższym czasie w radzyńskim zakładzie nie będzie żadnych zwolnień. Zapewnia też, że żadnych trudności nie odczują też klienci.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama