Reklama
Wandal dwa razy walczył ze szlabanem
Jak poradzić sobie ze szlabanem, który stoi na drodze do kolegi? – Zdemolować go – uznał 26-letni mieszkaniec gm. Wysokie. I tak zrobił. Dwa razy.
- 31.05.2012 21:41

Pierwsze zgłoszenie z ul. Rucianej w Lublinie o zniszczeniu szlabanu należącego do wspólnoty właścicieli garaży policjanci otrzymali w listopadzie ub. roku. Straty – 6 tys. zł.
Okazało się, że pobliski garaż jest monitorowany przez kamerę. Śledczy przejrzeli zapis, ale nagrała się tylko sylwetka wandala. – Twarzy młodzieńca nie było widać, ale był ubrany w charakterystyczny strój, miał przewieszoną przez ramię torbę – mówi st. sierż. Anna Smarzak z lubelskiej policji.
W kwietniu tego roku szlaban przy ul. Rucianej znów został zniszczony. Tym razem straty oszacowano na 1,8 tys. zł.
– Sprawca czuł się bezkarny aż do tego tygodnia, kiedy policjanci podczas patrolu zauważyli młodego mężczyznę z przewieszoną przez ramię torbą. Jego wygląd odpowiadał wyglądowi wandala od szlabanu – wyjaśnia Smarzak.
Mężczyzna został zatrzymany. Stwierdził, że dwukrotnie zniszczył szlaban, bo… odcinał mu drogę do domu kolegi, a omijać przeszkody będąc pijanym nie miał zamiaru. Wyraził chęć dobrowolnego poddania się karze. Zaproponował dla siebie rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata i nałożenia obowiązku naprawienia szkody.
Reklama
Komentarze