Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Karygodne zaniedbania urzędników! Miasto straciło miliony

Kontrola 400 tys. zł musiał zapłacić Radzyń Podlaski, bo urząd zwlekał z wykonaniem wyroku i na miejskie konto wszedł komornik. W dodatku urzędnikom nie udało się wyegzekwować od firmy, która modernizowała oczyszczalnię ścieków, kar umownych.
Najwyższa Izba Kontroli badając sprawę modernizacji oczyszczalni ścieków w Radzyniu Podlaskim, nie zostawiła suchej nitki na władzach miasta. Oczyszczalnię unowocześniał Mostostal-Eksport S.A. Całość prac przy przebudowie miejskiej oczyszczalni ścieków wyceniono na 4,4 mln zł. Obiekt został oddany do użytkowania 437 dni po terminie zapisanym w umowie, ale urzędnicy zwlekali z dochodzeniem kar umownych (powinni naliczyć 1,92 mln zł). Dopiero pod koniec prac, potrącili z wypłaty Mostostalowi 1,28 mln zł. Firma poszła do sądu i ...wygrała. Urzędnicy nie przedstawili w sądzie kompletu dowodów potwierdzających zasadność potrącenia kary. Z kolei apelację burmistrza sąd odrzucił, bo miasto nie wniosło opłaty sądowej. Miasto przegrało proces, straciło szansę na dochodzenie kar i w dodatku zapłaciło 70 tys. zł kosztów procesu. To nie wszystko. Urząd przez ponad dwa lata nie wykonał wyroku sądu i na konto bankowe miasta wszedł komornik. Dodatkowe odsetki i koszty postępowania komorniczego to ok. 400 tys. zł. – Nieprawidłowe rozliczenie inwestycji było działaniem niegospodarnym, a zaniedbania naraziły budżet miasta na dodatkowe koszty – ocenił NIK. Od czwartku próbowaliśmy skontaktować się w tej sprawie z burmistrzem Radzynia Podlaskiego Witoldem Kowalczykiem. Bezskutecznie. Wczoraj w pracy nie było również sekretarza miasta, ani radcy prawnego. – Trwa kolejny proces, tym razem z naszego pozwu. Wiem, że sąd powołał biegłych – mówi Irena Garbala skarbnik Radzynia Podlaskiego. Urząd wezwał Mostostal do zapłaty kary w marcu 2007 roku. Zagroził, że jeśli firma w 30 dni nie zapłaci kary (1,96 mln zł), to skieruje sprawę do sądu. Jednak sprawa trafiła do sądu dopiero 9 miesięcy później. Postępowanie sądowe jeszcze się nie zakończyło. NIK skrytykował również ustalanie opłat za korzystanie z przedszkola miejskiego. Dwie uchwały przygotowane w tej sprawie przez urząd i przegłosowane przez radnych uchylił Wojewódzki Sąd Administracyjny. Na wyrok powołał się jeden z rodziców i zażądał w sądzie 3,2 tys. zł plus odsetki z tytułu niezasadnie pobranej opłaty za pobyt dziecka w przedszkolu. Miasto przegrało. W efekcie do marca tego roku miejska kasa musiała wypłacić 437 rodzicom ok. 1 mln zł z tytułu nienależnych opłat.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama