Międzyrzec Podlaski: Likwidują kuchnie w przedszkolach
Jedna kuchnia dla wszystkich przedszkoli i dwa zespoły szkół zamiast trzech. To zmiany, które będą obowiązywały już w tym roku szkolnym.
- 01.08.2012 22:29

Miasto zdecydowało, że kuchnie przy przedszkolach nr 2 i 4 nie będą już gotowały posiłków dla dzieci. Będą dostarczane w formie cateringu z kuchni, która działa przy Zespole Placówek Oświatowych nr 3. – Ważną sprawą jest koszt zakupu produktów. Jeżeli zamawia się duże ilości, można je kupić taniej. Jeżeli gotuje się dla 500 osób, to jest to tańsze niż dla 50 – tłumaczy Karol Stefaniuk, dyrektor Miejskiego Zespołu Gospodarczo-Administracyjnego w Międzyrzecu Podlaskim.
Władze miasta zapewniają, że nikt z tego powodu nie straci pracy. – Pracownicy kuchni dostali propozycje pracy w miejskim zespole – mówi Artur Grzyb, burmistrz Międzyrzeca Podlaskiego.
Dzieci nadal będą dostawały ciepłe jedzenie. – Posiłki podgrzewa się na miejscu i wydaje – zaznacza burmistrz. – Nikt się na to do tej pory nie skarżył. Mamy nawet jedno niepubliczne przedszkole w mieście, które też zdecydowało się na korzystanie z posiłków przygotowywanych w kuchni ZPO nr 3.
– Kuchnia przy zespole nr 3 jest w pełni wyposażona. Może przygotowywać ok. 2 tys. posiłków dziennie. W ubiegłym roku wydawała ok. 1300 obiadów, a teraz dla przedszkoli będzie przygotowywała o 200 więcej.
Ale catering w przedszkolach to nie jedyna zmiana od tego roku szkolnego. W miejskich placówkach oświatowych ubędzie dyrektorów. Powstały dwa nowe zespoły szkół. W skład jednego wchodzi Szkoła Podstawowa nr 1, Gimnazjum nr 1 i Przedszkole nr 2, a drugi tworzy podstawówka nr 2, gimnazjum z tym samym numerem i Przedszkole nr 4.
Samorząd już dawno chciał wprowadzić te zmiany, ale pomysł blokowały negatywne opinie Kuratorium Oświaty. Tym razem się udało, bo ostatnia uchwała Rady Miasta jest tak sformułowana, że nie wymaga opinii. – Przepisy oświatowe mówią, że opinia jest wymagana przy łączeniu zwykłych szkół, a nie przy łączeniu oddziałów specjalnych i sportowych. We wszystkich szkołach, które łączymy w zespoły, funkcjonują klasy integracyjne i sportowe – wyjaśnia Grzyb.
Jak twierdzi burmistrz, tutaj nie chodzi o oszczędności, ale o lepszą organizację. Po tych zmianach, zamiast sześciu dyrektorów, jest dwóch.
Reklama













Komentarze