Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Lekarka oskarżona o wzięcie łapówki od pacjentki

200 złotych miało kosztować u Ewy S., lekarki z Radzynia Podlaskiego zaświadczenie o stanie zdrowia. Radzyńska prokuratura oskarżyła ją o wzięcie łapówki. Neurolog nie przyznaje się do winy.
Lekarka oskarżona o wzięcie łapówki od pacjentki
Lekarka miała zażądać pieniędzy 26 maja 2011 roku. Pacjentka, Elżbieta Z. potrzebowała zaświadczenia o stanie zdrowia do wniosku o rentę. Poszła do Niepublicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Radzyniu. Tam lekarka miała powiedzieć, że \"u niej takie wypełnienie druku kosztuje 200 zł\", miała jeszcze dodać: \"Z czegoś trzeba żyć. Rozumie pani\". Elżbieta Z. twierdzi, że zapłaciła 170 zł, a resztę miała donieść podczas następnej wizyty. Po wszystkim pacjentka powiadomiła policję. Przed szpitalem przeszukano auto lekarki. Znaleziono banknoty, które rozpoznała Elżbieta Z. Lekarka nie przyznała się do winy. Stwierdziła, że powiedziała pacjentce, że ta jest chora, ale ma za mało dokumentacji, żeby składać wniosek o rentę.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama