Nastolatka udawała zdesperowaną sierotę: \"Popełnię samobójstwo\"
16-letnia dziewczyna dla żartu zadzwoniła na telefon zaufania. Twierdziła, że popełni samobójstwo. Postawiła na nogi kilkunastu policjantów. Gdy do niej dotarli, okazało się, że telefon był żartem.
- 24.08.2012 15:23

W czwartek wieczorem 16-latka zadzwoniła na numer telefonu warszawskiej fundacji \"Dzieci Niczyje”, która zajmuje się pomocą dzieciom.
Twierdziła, że chce popełnić samobójstwo, bo dwa lata temu zginęli jej rodzice, a siostra, która ją wychowuje, nadużywa alkoholu. Pytana o adres wyznała, że mieszka w Warszawie.
Telefon, z którego dzwoniła nastolatka logował się w okolicach Terespola. Tamtejsi policjanci próbowali jak najszybciej do niej dotrzeć.
- Działali pod silną presją czasu, gdyż z informacji przekazanych przez pracowników fundacji wynikało, że dziewczyna była bardzo wiarygodna i rzeczywiście może sobie coś zrobić – informuje Jarosław Janicki, z policji w Białej Podlaskiej.
Policjanci dotarli do nastolatki w piątek przed południem. Okazało się, że dziewczyna zmyśliła, że jest sierotą. Przy ojcu przyznała się, że do warszawskiej fundacji zadzwoniła dla żartu.
Jej zachowaniem zajmie się sąd rodzinny.
Reklama













Komentarze