Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Policjanci uratowali robotnika. Spadł z dachu i zawisł na linie

Gdyby nie szybka reakcja kobiety przejeżdżającej samochodem i policjantów z pobliskiego komisariatu, tragicznie mogło się skończyć malowanie dachu w Janowie Podlaskim.
Policjanci uratowali robotnika. Spadł z dachu i zawisł na linie
Gdyby nie szybka reakcja policjantów, doszłoby do tragedii (Archiwum)
Robotnik malował wczoraj dach na budynku w pobliżu komisariatu policji w Janowie. Był zabezpieczony liną asekuracyjną. Na całe szczęście, bo w pewnym momencie spadł z dachu. Zawisł na linie. – Policjanci zostali powiadomieni o tym przez kobietę, która przejeżdżała w pobliżu samochodem – mówi podkom. Wojciech Lesiuk z policji w Białej Podlaskiej. – Podjechała pod pobliski komisariat i zaczęła trąbić klaksonem. Policjanci natychmiast wybiegi na zewnątrz. Mężczyzna wisiał na wysokości ok. 2 metrów na ziemią. – Był nieprzytomny, miał zakrwawioną twarz. Prawdopodobnie spadając uderzył się – wyjaśnia Lesiuk. – Co gorsza, linka oplatała mu brzuch. Zacisnęła się tak mocno, że mężczyzna miał kłopot z oddychaniem. Jeden z policjantów uniósł robotnika do góry, żeby poluzować linkę. Drugi pobiegł na strych, żeby ją odciąć. Potem położyli mężczyznę na ziemi i zaczęli akcję ratunkową. Mężczyznę udało się ocucić. Wezwali kartkę, która zabrała go do szpitala. – Można przypuszczać, że gdyby nie szybka reakcja policjantów, doszłoby do tragedii – podkreśla podkom. Lesiuk.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama