Wypadek w Kolonii Wisznice: Prowadziła choć miała dwa promile
Szokujące ustalenia śledczych w sprawie tragicznego wypadku w Kolonii Wisznice.
- 07.10.2012 19:04

Wypadek w Kolonii Wisznice należy do najtragiczniejszych, które zdarzyły się w tym roku na lubelskich drogach. Doszło do niego na początku sierpnia. Audi A4 na zakręcie zjechało na lewy pas, wpadło do rowu i uderzyło w dwa przydrożne drzewa. Na miejscu zginęła 31-letnia mieszkanka gminy Hanna, która kierowała autem, jej 33-letni mąż, 9-letni syn i 48-letni kuzyn. Młodsze dziecko – 8-letni chłopiec w stanie ciężkim trafił do szpitala.
Prokuratura Rejonowa w Parczewie zleciła ustalenie przyczyn wypadku biegłemu z zakresu bezpieczeństwa w ruchu drogowym. W ekspertyzie będzie musiał uwzględnić stan, w jakim był kierowca. Do parczewskiej dotarły wyniki badań na trzeźwość kierowcy i dorosłych pasażerów.
– Kierująca miała ponad dwa promile alkoholu w organizmie – mówi Urszula Szymańska, prokurator rejonowy w Parczewie. – Nietrzeźwi byli również dwaj pasażerowie, którzy zginęli w wypadku. Jeden z nich miał ponad 2,3 promila alkoholu, drugi 3 promile.
Jak już informowaliśmy pijany był również sprawca innego wypadku, w którym zginęła trzyosobowa rodzina. W czerwcu Stanisław Z., wówczas oddziałowy w areszcie śledczym w Lublinie wracał mitsubishi do domu. Na zakręcie w Wólce Rokickiej auto uderzyło w jadący z naprzeciwka kia. Na miejscu zginęła żona kierowcy i dwie młodsze córki. Dwie starsze w poważnym stanie trafiły do szpitala. Ciężko ranny został również kierowca z kia.
Badanie krwi wykazało, że Stanisław Z. miał w organizmie 2,5 promila alkoholu. Prokuratura zarzuciła mu spowodowanie śmiertelnego wypadku a sąd aresztował.
Reklama













Komentarze