Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Przybywa małych pacjentów onkologii w DSK

Od kilku tygodni w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym sale dla chorych na nowotwory są przepełnione. Ale szpital nikomu nie odmawia przyjęcia. – Dobro dzieci jest dla nas najważniejsze – mówi rzecznik DSK.
Przybywa małych pacjentów onkologii w DSK
Mimo utrudnień, w uzasadnionych przypadkach dzieci nie zostają same
na noc. – Dobro dzieci jest dl
Na Oddziale Hematologii, Onkologii i Transplantologii Dziecięcej jest 36 łóżek. W nocy ze środy na czwartek było 42 pacjentów. Do tego dziewięć osób korzysta z pobytu dziennego na oddziale. Efekt? Dwuosobowe sale trzeba było zamienić na \"trójki” i poprosić rodziców o wyrozumiałość. – Ordynator oddziału zaprosił wczoraj rodziców na spotkanie. Przyszło 15 osób. Zwrócił się do nich z prośbą o ograniczenie liczby rodziców pozostających w nocy przy swoich dzieciach na oddziale – relacjonuje Agnieszka Osińska, rzecznik prasowy szpitala. Ograniczenie wiąże się po pierwsze z wymogami sanitarnymi, po drugie z bezpieczeństwem. Kiedy w salach są dodatkowe łóżka, a oprócz tego przebywają w nich rodzice, dostęp do pacjenta w razie nagłego pogorszenia się stanu zdrowia może być utrudniony. Zdarza się, że rodzic zaśnie przy łóżku i załoga szpitala musi go obudzić, zanim dostanie się do dziecka. A to nie zawsze jest łatwe. Duża liczba pacjentów utrzymuje się od kilku tygodni. Szpital przyjmuje wszystkie dzieci, u których trzeba kontynuować chemioterapię oraz te, które pilnie potrzebują diagnostyki, bo jest u nich duże prawdopodobieństwo nowotworu. – Dla nas najważniejsze jest dobro pacjenta – podkreśla Osińska. Niektórzy rodzice nie wyobrażają sobie jednak, że mogliby opuścić szpital na noc. – Moje dziecko jest na to za małe. Muszę przy nim być cały czas i nie chcę, żeby ktoś inny się nim zajmował – mówi nasza Czytelniczka. Szpital uspokaja, że mimo utrudnień, w uzasadnionych przypadkach dzieci nie zostają same na noc. – Regulamin szpitala pozwala wszystkim rodzicom przebywać z dziećmi od godz. 7 do 22. Dzieci sześcio, siedmioletnie i starsze są w stanie same nocować, ale gdy ich stan tego wymaga, to nikt nie odmawia rodzicom pobytu w nocy. Wszystkie dzieci w wieku do dwóch lub trzech lat mogą przebywać w nocy z rodzicami – tłumaczy Osińska.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama