Samochód wjechał do stawu, kierowcy nic się nie stało
W środę w Rykach samochód wjechał do stawu. Kierowca nie poddał się badaniu na zawartość alkoholu.
- 11.04.2013 09:12

Przed godz. 13 na ul. Janiszewskiej kierujący polonezem 35-latek stracił panowanie nad autem, wypadł z drogi na prostym odcinku i wjechał do stawu.
- Nie dostosował prędkości do warunków ruchu. Mężczyzna oraz jego pasażer w wyniku zdarzenia nie doznali obrażeń ciała. Z wnętrza pojazdu uwolniła ich straż pożarna - wyjaśnia podkom. Jacek Wójcik z policji w Rykach.
Nie wiadomo, czy mężczyźni byli trzeźwi, bo nie dmuchali w alkomat. Pobrano od nich krew do badań.
Reklama













Komentarze