Wypadek w Parafiance. Rowerzyści, którzy jechali drogą zgłosili się na policję
Dwoje rowerzystów, świadków tragicznego wypadku na trasie Lublin – Warszawa, zgłosiło się na policję. Ich zeznania mogą być kluczowe dla określenia przyczyn katastrofy, w której zginęły cztery osoby.
- 24.06.2013 14:34

Do tragedii doszło w nocy, z soboty na niedzielę. Krajową \"siedemnastką” jechały dwa busy. Volkswagenem transporterem podróżowali uczestnicy wycieczki rowerowej. Z kolei w poruszającym się w stronę Mazowsza volkswagenem lt, kupcy jechali na zakupy. Do zderzenia doszło ok. godz. 2.00, w miejscowości Parafianka, między Żyrzynem, a Rykami.
Zginęli kierowcy obu samochodów, oraz dwoje pasażerów volkswagena transportera. Dziesięć osób trafiło do szpitala. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że kierujący volkswagenem lt wyprzedzał dwie rowerzystki, które miały jechać środkiem drogi. Obie odjechały z miejsca zdarzenia.
– Okazało się, że było to dwoje 15-latków – mówi podkom. Marcin Koper, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Puławach. – W niedzielę wieczorem opowiedzieli o wszystkim znajomemu policjantowi, który przekazał informacje mundurowym. Nastolatkowie zostali przesłuchani, a rowery zabezpieczone.
Sprawą zajmuje się puławska prokuratura. Ustalono już, że para nastolatków rzeczywiście była na miejscu tragedii. Oboje wracali z zabawy w jednej z pobliskich miejscowości.
– W tym przypadku można mówić o katastrofie drogowej – dodaje Dariusz Lenard, Prokurator Rejonowy w Puławach. – Prowadzimy czynności na miejscu zdarzenia. Przesłuchanie 15-latków to fragment obrazu całej sprawy. Wszystkie elementy powoli układają się w całość.
Nie wiadomo jeszcze, czy zachowanie rowerzystów przyczyniło się do wypadku. – Ich relacje są rozbieżne z zeznaniami świadka, kierowcy samochodu, który widział całe zdarzenie – dodaje Lenard. – Musimy jeszcze przesłuchać rannych, z których część wciąż przebywa w szpitalu. Dysponujemy również zapisem z kamery monitoringu. Będziemy sprawdzali wszystkie wersje.
Śledczy najprawdopodobniej powołają biegłego, który postara się odtworzyć przebieg wydarzeń. W obu samochodach podróżowało w sumie 15 osób. Ranni trafili do szpitali w Lublinie, Puławach i Rykach. Bus, którym podróżowali rowerzyści nie był przystosowany do przewozu osób. Miał tylko dwa fotele. Reszta pasażerów siedziała na metalowych krzesełkach. W samochodzie przewożono również rowery.
Po wypadku droga przez trzy godziny była całkowicie wyłączona z ruchu.
Reklama













Komentarze