Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Rodzice wygrali. W szkołach w Końskowoli nie będzie cateringu i łączenia klas

Wójt Końskowoli szukając oszczędności w oświacie planował przejęcie szkolnych stołówek przez prywatną firmę oraz utworzenie liczniejszych klas szóstych. Pomysły wywołały jednak opór, dlatego zmian na razie nie będzie.
Rodzice wygrali. W szkołach w Końskowoli nie będzie cateringu i łączenia klas
Jednym z zarzuconych pomysłów na obniżenie kosztów utrzymania szkół było formalne połączenie wszystkich trzech podstawówek w jeden zespół z siedzibą w Końskowoli i dwoma filiami w Pożogu i Chrząchowie.

Autor: rs (archiwum)

Pieniądze, które gmina dokłada rocznie do utrzymania oświaty nieprzerwanie rosną. W ostatnim roku różnica pomiędzy subwencją, a kosztami utrzymania szkół i przedszkoli, wyniosła ok. 7 mln zł. Wójt szuka sposobu, żeby te koszty obniżać, ale dotychczasowe propozycje spotykają się ze sprzeciwem ze strony rodziców uczniów.

Jedna z rozważanych do niedawna opcji dotyczyła możliwości zmniejszenia liczby klas szóstych w Szkole Podstawowej im. H. Sienkiewicza w Końskowoli z obecnych czterech do trzech. To wiązałoby się z przegrupowaniem uczniów do znacznie liczniejszych klas, ponad 30-osobowych. O takim pomyśle ich rodzice nie chcą jednak słyszeć.

– To pomysł budzący nasze głębokie zaniepokojenie i zdecydowany sprzeciw. Przepełnione klasy są bez wątpienia problemem dla nauczycieli, którzy mają świadomość obniżenia jakości procesu edukacyjnego uczniów – piszą członkowie rady rodziców, którzy o pomoc w zatrzymaniu zmian zwrócili się do rady gminy. Wśród przedstawionych argumentów wspominają także o pandemii i stresie wynikającym z nauki zdalnej. Według rodziców, nie jest to więc najlepszy moment na taką reorganizację.

Wobec niechęci ze strony rodziców wójt z łączenia klas się wycofał. – Mogę zapewnić, że ten pomysł nie będzie realizowany. Taką decyzję podjęliśmy po głębokiej, wielopłaszczyznowej analizie – zapewnia Mariusz Majkutewicz, zastępca wójta Końskowoli.

Urzędnicy do 2023 roku zamrozili także inny ze swoich pomysłów na oszczędności. Chodzi o rezygnację z utrzymywania kucharek w stołówkach szkolnych w Końskowoli i Pożogu. Przejęcie kuchni przez zewnętrzny podmiot, np. spółdzielnię socjalną lub prywatną firmę, miałoby przynieść ok. 870 tys. zł rocznie. Wiązałoby się to jednak z nowymi, znacznie wyższymi, komercyjnymi stawkami za obiady, których cena obecnie wynosi ok. 3 zł. Ta propozycja również spotkała się z oporem, a nawet petycją, pod którą podpisało się 110 osób. W efekcie reorganizacji kuchni nie będzie.

– Cały czas szukamy kompromisowego rozwiązania, które zadowoliłoby rodziców, a jednocześnie pozwoliło nam obniżyć koszty. Mamy kilka pomysłów, ale w tym, ani w następnym roku nie będziemy ich wdrażać – przyznaje Majkutewicz.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama