Reklama
Sortują śmieci, a potem wszystkie trafiają w jedno miejsce
Śmieci z kontenerów na frakcję suchą i mokrą trafiają jednej śmieciarki. Ale to nie wina firmy, która je odbiera, tylko osób, które nie stosują się do zasad sortowania.
- 23.07.2013 19:06

Taki przypadek zauważył w piątek nasz Czytelnik. – Do śmietnika bloków przy ul. Kościuszki i al. Tysiąclecia w Białej Podlaskiej przyjechała śmieciarka. Panowie wrzucili pojemniki z frakcja mokrą i frakcja suchą do jednego otworu w śmieciarce i odjechali – relacjonuje nasz Czytelnik. – Gdzie jest ta osławiona segregacja śmieci, za którą płacimy?
Urząd Miasta wyjaśnia, że tak dzieje się wtedy, gdy śmieci w kontenerach nie są posortowane. – Otrzymałam potwierdzenie z firmy Komunalik (która odbiera odpady z terenu miasta – red.), że w jednym i drugim pojemniku były odpady zmieszane – mówi Gabriela Janicka, kierownik referatu gospodarowania odpadami w bialskim magistracie.
To nie jedyny taki przypadek. – Wiemy, że tak się dzieje w zabudowie wielorodzinnej. Niestety w budynkach wielorodzinnych jest za dużo osób, żeby mówić o jakiejkolwiek odpowiedzialności – przyznaje Janicka.
Jak na razie magistrat nie zamierza zmieniać zasad odbioru śmieci z bloków. W sierpniu chce jeszcze przyjrzeć się, jak funkcjonuje nowy system gospodarowania odpadami.
Zasady sortowania nie powinny być dla nikogo tajemnicą. – Informowaliśmy mieszkańców, jak należy segregować odpady, wywieszono kartki, niektóre spółdzielnie same rozsyłały informacje – mówi Janicka.
Przypomnijmy: w Białej Podlaskiej obowiązuje sortowanie śmieci na frakcję mokrą, frakcję suchą, szkło i popiół. Do kontenerów na frakcję mokrą powinny trafiać m.in. odpadki kuchenne, zużyte środki higieny osobistej, skoszona trawa, czy pocięte gałęzie. Frakcja sucha obejmuje np. opakowania po produktach spożywczych, domowej chemii i karton.
Śmieci muszą sortować ci mieszkańcy, którzy zadeklarowali, że będą to robić. Pozostali nie mają tego obowiązku, ale opłacają wyższą stawkę za odbiór odpadków.
Reklama













Komentarze