Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Incydent podczas zjazdu muzułmanów. 75-latek skarży się na policję

75-latek z Puław: Policjant wyrwał spode mnie rower. Upadłem, poważnie uszkadzając kolano. Policja: Starszy mężczyzna tak pechowo zszedł z roweru, że zranił się w nogę. Sprawa trafiła już do prokuratury.
Incydent podczas zjazdu muzułmanów. 75-latek skarży się na policję
(Jacek Świerczyński/ Archiwum)
Do pechowej interwencji doszło 4 lipca w Puławach. W mieście odbywał się wówczas Zjazd Polskich Muzułmanów. Przeciwnicy zjazdu organizowali się w Internecie i zapowiadali protesty. Teren bursy przy ul. Wojska Polskiego 7 gdzie przez kilka dni spotykali się wyznawcy islamu z całej Polski ochraniali liczni policjanci. – Jechałem rowerem do sklepu, obok szkoły chemicznej (Zespół Szkół Technicznych przy ul. Wojska Polskiego 7 – red) – wspomina pan Wacław, poszkodowany 75-latek. – Skręciłem w boczną uliczkę, skrót, z którego korzystam od lat. Po drodze mijałem dwa patrole umundurowanych policjantów. Nie zwracali na mnie uwagi. Później mężczyzna miał minąć dwóch mężczyzn w cywilu. Twierdzi, że go nie zatrzymywali. – Później jeden coś krzyczał, ale słabo słyszałem – dodaje pan Wacław. – Niedaleko coś remontują, myślałem, że to budowlańcy coś do siebie wołają. Nie wiedziałem, że tych dwóch to policjanci. Nigdzie nie było też informacji, że jakaś ulica jest zamknięta. Z relacji mężczyzny wynika, że jeden z funkcjonariuszy ruszył za nim w pogoń. – Dobiegł, chwycił za kierownicę i wyrwał spode mnie rower – mówi 75-latek. – Upadając zdarłem rękę do krwi. I kolano od razu zaczęło mi puchnąć. Poprosiłem policjanta, żeby przynajmniej zaciągnął mnie w cień. On pytał czy go nie słyszałem i żartował, że odwiozą mnie do aresztu. W końcu zorientował się, że nie jest ze mną najlepiej. Policjanci wezwali pogotowie. Pan Wacław trafił do puławskiego szpitala, gdzie stwierdzono skomplikowany uraz rzepki. – Po czterech dniach miałem operację. Właśnie wyszedłem. Nadal nie mogę normalnie chodzić. Czeka mnie jeszcze długa rehabilitacja – mówi pan Wacław. – Nie wiem, o co chodziło temu policjantowi. Chyba nie wyglądam na taliba… Poszkodowany mężczyzna wynajął już prawnika. Będzie walczył o odszkodowanie. Poskarżył się również śledczym. Prokuratura w Puławach wszczęła śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez policjanta, poprzez bezzasadne użycie siły. W ubiegłym tygodniu sprawa została przekazana do Kraśnika. – Prowadzimy postępowanie przygotowawcze – mówi Małgorzata Samoń, prokurator rejonowy w Kraśniku. – Jest jeszcze zbyt wcześnie, by mówić o stawianiu zarzutów. Wersja policjantów diametralnie różni się od relacji poszkodowanego. – Sprawa jest wyjaśniana dwutorowo – mówi Marcin Koper, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Puławach. – Badana jest nie tylko pod kątem przekroczenia uprawnień, ale i znieważenia policjanta. Doszło do tego podczas interwencji. Zdaniem mundurowych, 75-latek nie zatrzymywał się na wezwanie policjanta. Zamiast tego obrzucił go wyzwiskami. Kiedy policjant do niego podszedł, starszy mężczyzna tak pechowo zszedł z roweru, że zranił się w nogę.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama