Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Lublin. Rozpaczliwe piski dochodziły z zarośli. Przechodzień chwycił za telefon

Na swojego właściciela (lub kogoś, kto zechce nim zostać) czeka szczeniak uratowany z jamy w ziemi w pobliżu ul. Koncertowej niedaleko górek czechowskich.
Lublin. Rozpaczliwe piski dochodziły z zarośli. Przechodzień chwycił za telefon
Uratowany przez strażników piesek

Autor: Straż Miejska Lublin

Zwierzę udało się uratować dzięki zgłoszeniu od jednego z mieszkańców. Poinformował on Straż Miejską o dziwnych, rozpaczliwych piskach niezidentyfikowanego zwierzęcia słyszalnych z zarośli znajdujących się obok alejki prowadzącej na dawny poligon.

Strażnicy pojechali na miejsce i zaczęli chodzić po okolicy i nasłuchiwać, bo zgłaszający nie określił zbyt precyzyjnie miejsca, z którego dobiegały dźwięki. W taki sposób trafili w okolice alejki, gdzie słychać było psi skowyt.

– Okazało się, że w ziemnej jamie znajduje się młodziutki pies – relacjonuje Robert Gogola, rzecznik Straży Miejskiej.

Na miejsce wezwano pracowników miejskiego dla bezdomnych zwierząt, którzy wydobyli szczeniaka. Pies jest cały i zdrowy, dopisuje mu humor.

Szczeniak czeka w schronisku na swojego właściciela, choć nie wiadomo, czy do kogokolwiek należał, bo nie miał na sobie obroży ani szelek.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama