Porwał swoją dziewczynę i wywiózł nad Wisłę, grozi mu 5 lat więzienia
35-latek z Puław trafił do aresztu za uprowadzenie swojej partnerki. Śledczy postawili mu też kilka innych zarzutów. Mężczyźnie grozi do pięciu lat więzienia.
- 13.09.2013 12:45
We wtorek Piotr Ch. zmobilizował niemal całą puławską policję. Przed południem przy ul. Czartoryskich porwał swoją konkubinę. Świadkowie widzieli, jak siłą wciąga do samochodu młodą kobietę. Obydwoje odjechali czarnym volkswagenem golfem. Poszukiwaniem mężczyzny i uprowadzonej Pauli S. zajęli się policjanci.
Około północy odnaleźli czarnego golfa w pobliżu nocnego sklepu w Puławach. W środku siedział \"porywacz” oraz zaginiona 22-latka. Obydwoje trafili do puławskiej komendy. Kobieta, choć roztrzęsiona była w dobrym stanie.
W czasie przesłuchań okazało się, że 35-letni Piotr Ch. wywiózł swoją partnerkę w okolice wału wiślanego w Parchatce. Siedzieli tam w zaroślach. Mężczyzna miał pić alkohol i przyjmować narkotyki.
Piotr Ch. planował uciec z kraju. Przeszukując jego samochód mundurowi trafili na spakowane rzeczy osobiste.
– Zatrzymany tłumaczył, że zamierzał wyjechać z kraju. Chciał ukryć się przed grożącą mu karą pozbawienia wolności – mów Marcin Koper, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Puławach.
Mężczyzna już w 2008 roku powinien zgłosić się do więzienia. Nie zrobił tego i od tamtej pory się ukrywał. Cały czas był poszukiwany. Teraz trafił za kratki.
– Sąd zdecydował o aresztowaniu Piotra Ch. na miesiąc – mówi Agnieszka Kępka, z Prokuratury Okręgowej w Lublinie. – Mężczyzna usłyszał pięć zarzutów. Dotyczą one gróźb karalnych, naruszenia miru domowego i pozbawienia wolności.
Mężczyzna nie przyznaje się do winy. Złożył wyjaśnienia, ale śledczy nie ujawniają ich treści. Piotrowi Ch. grozi do 5 lat więzienia.
Reklama













Komentarze