Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Wojciech Kamiński (trener PGE Start Lublin): Trzeba trenować, aby dobrze wykorzystać swoją szansę

W sobotni wieczór PGE Start Lublin pokonał MKS Dąbrowa Górnicza 81:78. Zapraszamy do zapoznania się z pomeczowymi wypowiedziami bohaterów tej rywalizacji.
Wojciech Kamiński (trener PGE Start Lublin): Trzeba trenować, aby dobrze wykorzystać swoją szansę
Wojciech Kamiński (z lewej) i Quincy Ford

Autor: Facebook PGE Start Lublin

Luther Muhammad (koszykarz MKS Dąbrowa Górnicza)

- To było 40 minut twardej walki i szkoda, że nie udało nam się odnieść zwycięstwa.

Artur Gronek (trener MKS Dąbrowa Górnicza)

- Gratuluję Startowi. W drugiej połowie popełniliśmy za dużo błędów i za bardzo otworzyliśmy pomalowane. Tam straciliśmy 24 czy 26 pkt i to nas kosztowąło zwycięstwo. 30 pkt. W czwartej kwarcie popełniliśmy aż 6 strat i to jest za dużo. Cąły mecz był rozgrywany w różnicy 6 pkt i nie można popełnić w tak krótkim czasie tylu strat.

Quincy Ford (koszykarz PGE Start Lublin)

- Dziękuję kibicom, którzy dali nam świetną energię. Mecz był bardzo trudny, bo rywale grali bardzo fizycznie.

Wojciech Kamiński (trener PGE Start Lublin)

- To był nasz trzeci mecz w ciągu tygodnia. Trener Artur Gronek nastawił swój zespół na bardzo agresywne granie, co było dla nas dość trudne. Roman Szymański dostał szansę, bo kontuzji nabawił się Griffin. Zawsze mówię zawodnikom, że trzeba trenować, aby wykorzystać swoją szansę. Roman zagrał świetnie z King Szczecin, dzisiaj też dobrze się zaprezentował. Liam O’Reilly potrafi dobrze dokarmiać zarówno Griffina, jak i Szymańskiego. Roman rzeczywiście stawia bardzo dobre zasłony, chociaż w sobotę nie potrafiliśmy tego dobrze wykorzystać. Pierwsza połowa nie układała się po naszej myśli. Jordan Wright szybko złapał trzy faule, co praktycznie wyrzuciło go poza rotację. Musieli wejść Bartek Pelczar czy Michał Krasuski i pomogli nam. Dla nich to też był ciężki mecz, bo rywale wywierali dużą presję. Mam nadzieję, że te ostatnie wygrane będą dla nas motorem napędowym. Teraz jedziemy do Szczecina, z którym niedawno graliśmy, więc pewnie niczym się nie zaskoczymy. Widać jednak, że chcemy jeszcze walczyć w tym sezonie. Lepiej się pracuje, trenuje i żyje po zwycięstwach. Ta seria porażek, do tego w dołującym okresie jesiennym, była bardzo trudna i nam nie pomagała. Cieszymy się, że to się skończyło i możemy patrzeć w przyszłość z nadzieją.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama