Martwić może fakt, że ta przegrana była bardzo wyraźna. Pochodzący z Lublina Wojciech Szawarski doskonale przygotował zawodniczki Politechniki, które zneutralizowały atuty przyjezdnych. Wprawdzie do przerwy wynik był jeszcze na styku, ale widać było, że gospodynie są świetnie dysponowane.
Kluczowa dla losów spotkania była trzecie kwarta, w której poznanianki zagrały na swoim poziomie, a lublinianki zdecydowanie poniżej niego. Irytująca była zwłaszcza spora liczba strat. W całym meczu Lotto AZS UMCS popełnił ich aż 25.
Szczególnie zawodziła w tym elemencie Robbi Ryan. Amerykanka miała problem z utrzymaniem posiadania piłki w momencie, kiedy przeciwniczki ją mocniej naciskały. Ten manewr w wykonaniu Politechniki widzieliśmy już w drugim spotkaniu w Lublinie. I wtedy on przynosił efekt, ale w sobotę okazał się zabójczy. Po 30 min Politechnika prowadziła różnicą 10 pkt, co pozwoliło jej kontrolować boiskowe wydarzenia w ostatnim fragmencie meczu. Ostatecznie, miejscowe wygrały 76:58.
W lubelskim zespole na wysokim poziomie zagrała jedynie Kamila Borkowska. Centerka Lotto AZS UMCS zdobyła 10 pkt i zebrała 12 piłek kompletując kolejne w tym sezonie double-double. Pochwalić wypada także Draganę Stanković, która na swoim koncie zapisała 10 pkt. U przeciwniczek wyróżniła się Brittany Brown, która do 16 pkt dołożyła po 7 zbiórek i asyst.
Czwarty mecz w finałowej parze odbędzie się w niedzielę. Początek jest zaplanowany na godz. 18. Transmisja z tej rywalizacji będzie obecna na stronie internetowej TVP Sport.
Enea AZS Politechnika Poznań – Lotto AZS UMCS Lublin 76:58 (19:16. 16:16. 20:13. 21:13)
Politechnika: Brown 16 (1x3), Hank 13, Carter 12, Pszczolarska 10, Piasecka 8 (2x3) oraz Popović 14 (2x3), Kośla 2, Rutkowska 1, Puzio 0, Woźna 0, Główczak 0.
AZS UMCS: Ryan 12 (2x3), Borkowska 10, Gatling 9, Wnorowska 6 (1x3), Williams 5 (1x3) oraz Stanković 10, Wojtala 6, Morawiec 0, Ullmann 0.
Sędziowali: Puzoń, Skorek, Ruhamiriza. Widzów: 600.
Stan rywalizacji: 1:2. Gra w tej fazie toczy się do trzech zwycięstw. Kolejne spotkania odbędą się 19 i 22 (ew.) kwietnia.














Komentarze