Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Lubelszczyzna może stać się energetycznym liderem. „Wiatr nie konkuruje z rolnictwem”

Lubelskie od lat kojarzy się przede wszystkim z rolnictwem, ale coraz częściej mówi się również o jego potencjale w energetyce wiatrowej. Zdaniem Tomasza Guzowskiego prezesa zarządu firmy OX2 region ma warunki, by stać się jednym z ważniejszych ośrodków produkcji zielonej energii w Polsce. Korzyści mają odczuć zarówno samorządy i mieszkańcy, jak i sami rolnicy, dla których farmy wiatrowe mogą być dodatkowym źródłem stabilnych dochodów.
Lubelszczyzna może stać się energetycznym liderem. „Wiatr nie konkuruje z rolnictwem”

1. Województwo lubelskie kojarzy się przede wszystkim z rolnictwem. Czy może stać się również jednym z ważniejszych regionów energetyki wiatrowej w Polsce i jakie warunki ku temu posiada?

Lubelszczyzna ma bardzo solidne fundamenty, by łączyć rolnictwo z nowoczesną energetyką. To region o dobrych warunkach wietrznych, dużej dostępności terenów i co równie ważne, rosnącej świadomości samorządów, że budowanie niezależności energetycznej Polski jest dziś koniecznością i także ich rolą. Energetyka wiatrowa nie konkuruje z rolnictwem, tylko je uzupełnia, stwarzając dodatkową możliwość zarobku właścicielom gruntów. Dla rolników oznacza to dodatkowe, stabilne źródło dochodu z dzierżawy gruntu, które może wspierać rozwój gospodarstw i zwiększać ich odporność na wahania sytuacji na rynkach rolnych. Turbiny zajmują niewielką część pola, a ziemia wokół nadal jest normalnie uprawiana. Dzięki temu region może jednocześnie produkować żywność i energię, czerpiąc korzyści zarówno z silnego rolnictwa, jak i rozwoju nowoczesnej energetyki.

2. Samorządowcy często słyszą od mieszkańców pytanie: „Co my będziemy z tego mieli?”. Jak odpowiedziałby Pan mieszkańcom gminy, w której ma powstać farma wiatrowa?

Odpowiedź jest bardzo konkretna: stabilne pieniądze dla gminy i realne korzyści dla mieszkańców. Farma wiatrowa to stałe wpływy z podatków, które trafiają do lokalnego budżetu i są wydawane na drogi, szkoły, przedszkola czy usługi publiczne. Pamiętajmy też, że to wieloletni projekt, dlatego jako OX2 chętnie angażujemy się we wsparcie lokalnych wydarzeń, organizacji i klubów sportowych. Chcemy być dobrym sąsiadem, bo wierzymy, że partnerska współpraca i dialog z lokalną społecznością to najlepsza droga do wspólnego rozwoju. Naszą obecność w regionie planujemy na lata, dlatego zależy nam na budowaniu trwałego zaufania i partnerstwa.

3. Przeciwnicy farm wiatrowych podnoszą argumenty dotyczące hałasu, krajobrazu czy wpływu na wartość nieruchomości. Co pokazują doświadczenia gmin, w których takie inwestycje działają już od lat?

Doświadczenia gmin, gdzie farmy wiatrowe działają od lat, są podobne i pokazują, że strach ma wielkie oczy. Potwierdzają to dane, w maju opublikowano wyniki badań zrealizowanych w Polsce na temat cen nieruchomości w okolicy farm wiatrowych. Badacze przeanalizowali blisko 46 tys. transakcji sprzedaży nieruchomości obejmujących tereny rolne, jak i działki budowlane. Wyniki jednoznacznie pokazały, że obecność farm wiatrowych nie powoduje spadku cen w ich otoczeniu, często jest wręcz odwrotnie, bo poprawia się infrastruktura i atrakcyjność gminy. Podobnie wygląda kwestia hałasu, nowoczesne turbiny spełniają rygorystyczne normy środowiskowe. Natomiast farmy wiatrowe stają się po prostu elementem krajobrazu, takim jak linie energetyczne czy silosy zbożowe.

4. Czy na Lubelszczyźnie są dziś miejsca, które szczególnie dobrze nadają się do rozwoju energetyki wiatrowej i czy OX2 analizuje możliwość realizacji nowych projektów w naszym regionie?

Tak, Lubelszczyzna ma obszary o bardzo dobrym potencjale, ale kluczowe jest nie „gdzie”, tylko „jak”. Każdy projekt musi być dobrze przygotowany, poprzedzony rozmowami z samorządem i mieszkańcami oraz rzetelnymi analizami środowiskowymi. W OX2 szukamy możliwości rozwoju kolejnych projektów w regionie i zawsze podchodzimy do tego odpowiedzialnie. Inwestycja ma sens tylko wtedy, gdy władze lokalne i mieszkańcy dostrzegają jej potencjał i korzyści dla gminy.

5. Jak będzie wyglądała energetyczna mapa Lubelszczyzny za dziesięć lat? Czy mieszkańcy regionu będą korzystać z tańszej i bardziej lokalnej energii niż obecnie?

Jestem przekonany, że za dziesięć lat Lubelszczyzna będzie ośrodkiem czystej energii, której produkcja nie będzie zanieczyszczała powietrza. Głównie z wiatru, ale na pewno zaobserwujemy też rozwój magazynów energii, które pozwolą przechowywać energię produkowaną przez farmy wiatrowe i fotowoltaiczne. To oznacza większą niezależność i bezpieczeństwo energetyczne Polski i regionu, a także większą stabilność systemu. 

 

 


Podziel się

Reklama