Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Mariusz Misiura w drodze do Motoru Lublin. "Dostał ofertę życia"

Plotki się potwierdziły. Od wtorku Mariusz Misiura nie jest już trenerem Wisły Płock. Wszystko wskazuje na to, że wkrótce szkoleniowiec zastąpi Mateusza Stolarskiego na ławce Motoru Lublin.
Mariusz Misiura w drodze do Motoru Lublin. "Dostał ofertę życia"
Mariusz Misiura wkrótce powinien zostać nowym trenerem Motoru Lublin

Autor: Wisła Płock

Piotr Sadczuk nie jest już prezesem „Nafciarzy”. Z klubu odchodzi także trener Misiura, a dyrektor sportowy Radosław Kucharski będzie pracował tylko do końca czerwca.

Kibiców Motoru interesuje oczywiście najbardziej sytuacja szkoleniowca. Misiura od dawna jest „ulubionym” trenerem Zbigniewa Jakubasa. I wygląda na to, że prezes żółto-biało-niebieskich zdecydował o zmianie na ławce. Pracę straci Mateusz Stolarski, a zastąpi go właśnie były opiekun Znicza Pruszków.

Obowiązki prezesa klubu z Płocka przejął Maciej Wiącek, który podczas wtorkowej konferencji prasowej tłumaczył, co działo się ostatnio w ekipie Wisły.

– Ani przez chwilę nie negocjowaliśmy z żadnym z klubem, nie tylko z Motorem Lublin, z żadnym. Nie planowaliśmy odejścia Mariusza Misiury. Jakiś czas temu trener sam postanowił nas opuścić. Dostał, cytuję „ofertę życia, kontrakt, którego się w Polsce nie dostaje” – mówi Maciej Wiącek.

I zdradza więcej szczegółów odnośnie odejścia szkoleniowca.

– Nie akceptowałem czasu trwania nowego kontraktu, bo uważam że w polskich warunkach gwarantowana 3-letnia umowa, to stanowczo za długo. Trzeci rok był warunkowany osiągnięciem odpowiedniego wyniku sportowego. Trener na te warunki przystał. Wydawało się, że wszystko jest w najlepszym porządku. Przed wyjazdem trenera na wakacje spotkaliśmy się nawet w gabinecie prezydenta i potwierdziliśmy warunki dla trenera. Kilka dni później zadzwonił do mnie z wyjazdu, że jednak bardzo chce odejść, bo „warunki jego pracy w innym klubie są niepowtarzalne i nie do odrzucenia” – wyjaśnia nowy szef „Nafciarzy”.

– Najlepszym dowodem, że całkowita inicjatywa leżała po stronie trenera jest dokument – porozumienie na mocy którego trener wpłaca do kasy Wisły Płock kilkaset tysięcy złotych za wcześniejsze rozwiązanie umowy. Teraz jest człowiekiem wolnym, który może podjąć pracę w dowolnym klubie – zapewnia Wiącek.

Tomasz Włodarczyk z portalu meczyki.pl informował, że na trenera Misiurę czeka w Motorze Lublin trzyletnia umowa. Prezes Jakubas miał też obiecać szkoleniowcowi więcej środków na transfery.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama