Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Motor Lublin oficjalnie zmienia trenera. Mariusz Misiura za Mateusza Stolarskiego

Po wielu dniach ciszy medialnej w końcu są oficjalne wieści. Motor Lublin w czwartek poinformował, że zakończył współpracę z trenerem Mateuszem Stolarskim. Jego następcą został Mariusz Misiura.
Motor Lublin oficjalnie zmienia trenera. Mariusz Misiura za Mateusza Stolarskiego
Mariusz Misiura został w czwartek nowym trenerem Motoru Lublin

Autor: Motor Lublin

Jeszcze w lutym Tomasz Ćwiąkała pytał Zbigniewa Jakubasa czy w Motorze zanosi się na gorące lato. Prezes klubu z Lublina odparł, że nie. Tymczasem 18 czerwca żółto-biało-niebiescy oficjalnie wymienili trenera.

A to oznacza rewolucję na całego. Nowy szkoleniowiec to jedno. W klubie jest też przecież od niedawna nowy dyrektor sportowy – Veljko Nikitović. Zmiany zaszły także na stanowisku rzecznika prasowego czy dyrektora marketingu i komunikacji. Można się też spodziewać całkowitej wymiany kadry, jeżeli chodzi o piłkarzy. W środę oficjalnie z klubem pożegnał się Jakub Łabojko. To już... dziesiąty zawodnik, który w lecie powiedział Motorowi do widzenia. 28-letni pomocnik wybrał ofertę Piasta Gliwice.

Kadra Motoru nie imponowała ilością ani jakością rezerwowych. Dyrektor Nikitović w jednym z wywiadów przekonywał, że klub celuje w sześć-osiem transferów. Przy dziesięciu odchodzących piłkarzach, przydałoby się jednak sprowadzić ich przynajmniej tyle samo.

O tym, że Misiura ma zastąpić Stolarskiego już w miniony weekend informował Tomasz Włodarczyk z portalu meczyki.pl. Te wieści wydawały się nieprawdopodobne. Skoro niedawno prezes Jakubas przedstawił nawet pomysł, że „Stolar” będzie mógł kupić udziały w klubie. W innym wywiadzie przekonywał, że jeden z najlepszych szkoleniowców młodego pokolenia w Polsce miałby być, jak Alex Ferguson, czyli pracować w Motorze przez długie, długie lata.

We wtorek coraz więcej osób zaczęło wierzyć w medialne doniesienia. W końcu Misiura oficjalnie rozstał się z Wisłą Płock. W czwartek wszystko się potwierdziło, bo Motor dokonał roszady na ławce trenerskiej.

Misiura swoją przygodę z trenerką rozpoczął od piłki nożnej... kobiet. Na dzień dobry prowadził Pogoń Szczecin Women. Później pracował z kobiecą kadrą Biało-Czerwonych jako asystent. Kolejnym przystankiem była 2. Bundesliga kobiet i klub Hohen Neuendorf. 

Później nowy szkoleniowiec Motoru pracował w dziale skautingu... Realu Madryt. Stamtąd przeniósł się do Chin (Guizhou HengFen). Następnie wrócił do Polski i trafił do Warty Gorzów. Z dobrej strony pokazał się w kolejnym klubie, czyli Zniczu Pruszków. Już w pierwszym roku pracy wywalczył awans na zaplecze PKO BP Ekstraklasy. W 2024 roku trafił do Wisły Płock, z którą awansował z kolei na najwyższy szczebel rozgrywek. Sezon 25/26 „Nafciarze” zakończyli za to na ósmej pozycji.

Misiura podpisał w Lublinie kontrakt do 30 czerwca 2029 roku.

Jeszcze kilka tygodni temu nikt w Lublinie nie wyobrażał sobie, że na ławce trenerskiej żółto-biało-niebieskich może dojść do zmiany. Mateusz Stolarski pracował w Motorze od 2022 roku. Najpierw był asystentem Goncalo Feio. Później po niespodziewanej rezygnacji Portugalczyka, w bardzo trudnym momencie „Stolar” wziął na siebie odpowiedzialność i wprowadził drużynę na salony po 32 latach w niższych ligach. Co więcej, w debiutanckim sezonie zajął najwyższe miejsce w historii – siódme.

W niedawno zakończonych rozgrywkach Karol Czubak i spółka uplasowali się na dwunastej pozycji, ale to był szalony sezon, podczas którego kilkanaście drużyn biło się o utrzymanie, w tym: Legia Warszawa czy wydający miliony Widzew Łódź.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama