• Trener Misiura przyznał, że jest pod wrażeniem tego, co zastał w klubie z Lublina. Wyjaśnił również, co będzie się teraz działo...
– Najbliższe dni będą bardzo pracowite, musimy wszystko ułożyć. Od piątku zaczynamy treningi. Kadra będzie coraz silniejsza, w najbliższych dniach będzie się działo dużo pozytywnego.
• Powiedział chociażby, jaki chce zbudować zespół...
– Zespół powinien mieć ogień, pasję, zaangażowanie, chęć wygrywania, bo wszystko co będziemy robili – to po to, żeby wygrywać. Obojętnie z kim i na jakim stadionie, żeby mieć poczucie, że zrobiliśmy wszystko, żeby wygrać.
• Czy jakim będzie trenerem...
– Nie będę inny niż do tej pory. Jako trener będę bardzo wymagający. Nie pozwolę, żeby żaden z zawodników stracił jednostkę treningową czy jakiś mecz. Jako człowiek będę ich wspierał, jak tylko mogę, żeby swój czas w piłce wykorzystali, jak najlepiej. Żeby osiągali, jak największe cele. Chyba takie najważniejsze, co musimy zrobić, to udowadniać, że niemożliwe nie istnieje. Patrząc, gdzie kilku z nas jeszcze jakiś czas temu, a gdzie jest dzisiaj – piłka pokazuje, że mądrze i ciężko pracując jesteś w stanie zajść bardzo wysoko.
• Zapowiedział również, jak Motor ma być postrzegany za kilka miesięcy...
– Jako zespół ze swoim DNA, rozpoznawalny, jako zespół, który jest postrzegany jako drużyna, która jest w stanie wygrać z każdym przeciwnikiem i która jest zdolna do rzeczy niesamowitych, która pokaże, że niemożliwe nie istnieje.
• Przekazał też kilka słów do kibiców...
– Jestem pod ogromnym wrażeniem, jak wspierają swoją drużynę. To było trudne wydarzenie rywalizować z wami i przyjeżdżać do Lublina. Trzy razy ze swoimi drużynami udawało mi się tutaj zremisować. Ta żywiołowa atmosfera i wsparcie dla drużyny było tak niesamowite, że ciężko było się temu przeciwstawić. Proszę o duże wsparcie od początku, żeby kibice byli naszym dwunastym zawodnikiem i żebyśmy zbudowali drużynę, z której wspólnie będziemy dumni.

Komentarze