Szok po otwarciu ofert
W wtorek, 4 sierpnia, w chełmskim magistracie otwarto koperty w powtórzonym przetargu, ogłoszonym 26 maja. Postępowanie miało wyłonić firmę, która dokończy bezprecedensową w historii miasta modernizację układu drogowego. Wyniki okazały się jednak zimnym prysznicem.
Do rywalizacji stanęły zaledwie dwa podmioty:
- Duna Polska S.A. z Krakowa z propozycją opiewającą na 257 641 833,00 zł,
- Przedsiębiorstwo Drogowo-Mostowe S.A. z Dębicy, które wyceniło prace na 349 158 249,12 zł.
Tymczasem samorząd na ten cel dysponuje kwotą 170 mln zł pozostałych ze zdobytej wcześniej dotacji w wysokości 196 mln zł (część środków przeznaczono na sfinansowanie wykonanych wcześniej prac). Aby zrealizować najtańszą ofertę, Chełm musiałby dołożyć aż 88 mln zł własnego wkładu, co przy obecnym portfelu miejskich inwestycji oznacza konieczność zaciągnięcia potężnego kredytu.
Giga-projekt dla obsługi terminala
Przedmiotem zamówienia jest gruntowna przebudowa strategicznych arterii, które mają zapewnić sprawny dojazd do terminala przy ul. Wschodniej oraz przejść granicznych w Dorohusku, Zosinie, Hrebennem i Sławatyczach.
Plan obejmuje modernizację odcinków drogi wojewódzkiej nr 844, w tym ul. Hrubieszowskiej, al. Żołnierzy I AWP oraz al. Armii Krajowej. Prace mają objąć również ul. Lubelską, ul. Szpitalną i ul. Ceramiczną. Najważniejszymi elementami inżynieryjnymi przedsięwzięcia są budowa nowego mostu na rzece Uherce oraz całkowite wyburzenie oraz wzniesienie od podstaw wiaduktu w ciągu al. Armii Krajowej. Czas na realizację wydłużono w nowym przetargu do 28 miesięcy.
To kolejne podejście do tej samej inwestycji. W 2023 roku pierwszy przetarg opiewający na 250 mln zł wygrała warszawska firma Sarinż. Wykonawca zerwał jednak umowę na przełomie 2024 i 2025 roku po zrealizowaniu jedynie fragmentów prac przy ul. Zawadówka i ul. Włodawskiej. Sprawa ostatecznie zakończyła się ugodą przed Prokuratorią Generalną RP.
Prezydent pyta mieszkańców
Skala wyzwania finansowego wywołała natychmiastową reakcję ze strony władz miejskich. O trudnym położeniu samorządu poinformował w mediach społecznościowych włodarz miasta, pytając mieszkańców o ich zdanie.
„Zadania, które pozostają do wykonania, w tym przebudowa wiaduktu, z pewnością są to potrzebne inwestycje, ale ewentualna ich realizacja będzie wiązała się z zadłużeniem miasta. Do realizacji zadania potrzeba 88 mln złotych wkładu własnego, a przy obecnie realizowanych inwestycjach są to trudne do udźwignięcia kwoty. Przed nami analiza tej sytuacji i podjęcie trudnej decyzji. Każda będzie wiązała się z konsekwencjami – finansowymi lub technicznymi” – skomentował prezydent Chełma, Jakub Banaszek.
Głosy mieszkańców są podzielone. Część z nich uważa, że kluczowe drogi i wiadukt muszą powstać bez względu na koszty, sugerując szukanie oszczędności w imprezach masowych. Inni doradzają rezygnację z części zakresu prac i podział inwestycji na mniejsze etapy. Przed radnymi i urzędnikami tygodnie trudnych analiz, od których zależy przyszłość infrastrukturalna Chełma.

Komentarze