Biorąc pod uwagę letnią rewolucję, kolejna zmiana trenera w Motorze już po sześciu kolejkach wydaje się mało prawdopodobna. Z drugiej strony Zbigniew Jakubas mocno zaskoczył wszystkich zwolnieniem poprzedniego szkoleniowca – Mateusza Stolarskiego. Trzeba jednak pamiętać, że główny udziałowiec i prezes klubu z Lublina sporo zainwestował w następcę „Stolara”, czyli Mariusza Misiurę. Mówi się, że było to około 300 tysięcy euro. Trudno oczekiwać, żeby tak szybko zrezygnował z nowego projektu.
Mimo to w sobotę Piotr Koźmiński przekazał sensacyjne informacje o możliwym powrocie Portugalczyka, który ponoć ostatnio miał ofertę z Wieczystej Kraków. Były opiekun: Motoru, Legii czy Radomiaka jednak odmówił. Ostatecznie ekipę z „Grodu Kraka” po Kazimierzu Moskalu przejął Zeljko Kopić.
– Docierają do mnie wieści, że w Motorze za moment może się zrobić nerwowo. Zbigniew Jakubas miałby rozpatrywać... powrót Goncalo Feio w przypadku braku poprawy wyników. Niektórzy przekonują, że to dlatego Feio odmówił Wieczystej. No ciekaw jestem jak to się potoczy – napisał na platformie X Piotr Koźmiński.
Feio kibicom już nie tylko w Lublinie, ale i w całej Polsce nie trzeba specjalnie przedstawiać. To on wyciągnął drużynę z ostatniego miejsca w II lidze i poprowadził na zaplecze ekstraklasy. Rozstał się jednak z Motorem w nieciekawych okolicznościach tuż przed zakończeniem rozgrywek. Ostatecznie zespół żółto-biało-niebieskich do elity wprowadził asystent Portugalczyka – Mateusz Stolarski.
Oprócz spraw czysto piłkarskich były także te pozaboiskowe. I to całe mnóstwo. Krewki charakter trenera z Portugalii powodował, że media w całym kraju chętnie opisywały „afery” z udziałem młodego szkoleniowca. Jedną z najbardziej znanych była oczywiście sytuacja, podczas której Feio rzucił w ówczesnego prezesa Motoru – Pawła Tomczyka kuwetą na dokumenty.
Po sześciu meczach nowego sezonu Motor pod wodzą trenera Misiury ma pięć punktów i znajduje się tuż nad strefą spadkową. W sobotę Karol Czubak i spółka musieli uznać wyższość Piasta Gliwice, z którym przegrali 0:2. Teraz Lublinianie mają przed sobą dwumecz z Legią. Już we wtorek zmierzą się z „Wojskowymi” w ramach STS Pucharu Polski. W sobotę z tym samym zespołem powalczą o ligowe punkty.

Komentarze