Do niespodzianki doszło w meczu lidera LKS Agrotex Milanów z Gromem Kąkolewnica. Faworytem byli gospodarze, którzy mieli w dorobku dwie wygrane oraz remis. Z kolei goście legitymowali się jedną wygraną i dwoma porażkami.
Spotkanie rozpoczęło się fatalnie dla drużyny grającego trenera Piotra Zmorzyńskiego. Nie minęło 11 minut, a miejscowi przegrywali już 0:2. Wprawdzie minutę później gospodarze błyskawicznie strzelili kontaktowego gola, ale do końca pierwszej połowy ponownie trafiali przyjezdni. Po pierwszej odsłonie górą byłą drużyna z Kąkolewnicy prowadząc 4:1.
Lider obudził się po zmianie stron
Gospodarze zmniejszyli straty do jednej bramki. Na więcej nie wystarczyło im czasu. Spotkanie zakończyło się wygraną Gromu 4:3.
- Byliśmy bardzo skuteczni ofensywnie. Tę formację wzmocniliśmy przed sezonem. Już w przegranych spotkaniach z Az-Bud Komarówka Podlaska i Victorią Parczew stwarzaliśmy swoje okazje, ale brakowało wykończenia. W spotkaniu z zespołem z Milanowa stwarzane sytuacje zamienialiśmy na bramki. W przekroju całego meczu byliśmy bardziej skuteczni - ocenia szkoleniowiec Gromu Edmund Koperwas.
- Zaprezentowaliśmy się dosyć biernie, szczególnie w pierwszej połowie. Daliśmy się zdominować przeciwnikowi. W drugiej połowie zagraliśmy już lepiej. Mieliśmy swoje okazje, dwie z nich wykorzystaliśmy. Była szansa na co najmniej remis, a nawet na zwycięstwo gdyby nie bardzo dobrze grający bramkarz Gromu Krzysztof Stężała - mówi kierownik LKS Agrotex Milanów Marek Burzec.
LKS Agrotex Milanów - Grom Kąkolewnica 3:4 (1:4)
Bramki: Pawlak (12), Mazurek (47), Muchak (79) - Zgorzałek (9), Grochowski (11, 32), Żabiński (43).
Czerwona kartka: Kacper Żabiński (Grom) w 85 min, za drugą żółtą.
LKS Agrotex: Kruczek - Nowacki, Gil (75 Piątek), Stadnik (46 Sikora), Pawluczuk (46 Wachnik), Ostapiuk, Zmorzyński, J. Kamiński (59 Krępski), Muchak, Mazurek (75 K. Kamiński), Pawlak (59 Trościańczyk).
Grom: Stężała - Aleksandrowicz (86 Król), Kosel, Wysokiński, Zgorzałek (50 Marczuk), Zieliński, Kanatek, Madejski, Muszyński, Żabiński, Grochowski.
Aż sześć goli obejrzeli kibice w Terespolu, gdzie miejscowa Granica podejmowała Victorię Parczew. Przyjezdni rozpoczęli od trafienia Michała Gryczuka już w czwartej minucie. Pierwszą część wygrali jednak piłkarze beniaminka, drugą w takim samym stosunku, goście.
- Remis jest sprawiedliwym rozstrzygnięciem. Obie drużyny miały swoje akcje bramkowe, które wykorzystały - ocenia kierownik Victorii Jarosław Lewczuk.
Az-Bud Komarówka Podlaska triumfował w spotkaniu ze spadkowiczem z IV ligi Huraganem Międzyrzec Podlaski 3:0. Po pierwszej połowie miejscowi wygrywali 1:0 po bramce Łukasza Barańczuka. Po zmianie stron gospodarze dorzucili dwa kolejne trafienia.
- Po dobrej grze wygraliśmy zasłużenie. Byliśmy lepszym zespołem - mówi kierownik drużyny z Komarówki Piotr Kalinowski.
Po końcowym gwizdku meczu z Unią Krzywda najbardziej zadowolony był Igor Grzelak, zdobywca dwóch bramek dla ŁKS Łazy. Gościom jednak nie było do śmiechu, mimo wygranej 3:1.
- Początek należał do nas, prowadziliśmy 1:0, w drugiej połowie trafiliśmy na 2:0. Niepotrzebnie wdaliśmy się z gospodarzami w szarpana grę. Najgorsze jest jednak to, że mieliśmy skandaliczny poziom sędziowania, i to w obie strony. Przykładem w naszym zespole jest bardzo poważny uraz naszego najlepszego zawodnika, Radka Szustka. Piłkarz Unii Krzywda Michał Łukasik „wjechał” mocno w nogi naszego gracza, aż konieczny był przyjazd karetki, która zawiozła poszkodowanego do szpitala. Jest podejrzenie uszkodzenia stawu skokowego, a być może nawet złamania kości. Wolałbym przegrać ten mecz i mieć zdrowego Szustka, a nie stracić tego piłkarza na cały sezon - tłumaczy Piotr Wałachowski, szkoleniowiec ŁKS Łazy.
Podlasie II ciągle bez porażki
Podlasie II Biała Podlaska nadal jest niepokonane. Podopieczni trenera Miłosza Storto wygrali na wyjeździe z KS Drelów 3:0. Tym samym wykorzystali potknięcie dotychczasowego lidera LKS Agrotex Milanów i sami objęli prowadzenie w stawce.
- Zagraliśmy bardzo słaby mecz i mimo wyniku jest wiele rzeczy do poprawy, najbardziej w kwestii mentalnej. Chcemy uczyć zawodników chęci wygrywania, żeby wchodziło to w nawyk, bo tylko tak poradzą sobie na poziomie seniora. Wchodziliśmy w mecz bardzo długo i sami prosiliśmy się o stratę bramki. Brakowało niewiele, bo gospodarze w 10 minucie mieli karnego, którego obronił nasz bramkarz. Stać nas na lepsze granie i będziemy systematycznie wymagać tego od naszych chłopaków - powiedział po spotkaniu szkoleniowiec rezerw Podlasia Miłosz Storto.
Orzeł Czemierniki, mimo że przegrywał po pierwszej połowie 0:1, ostatecznie pokonał Absolwenta Domaszewnica 4:1.
- Z tym rywalem, na jego terenie, zawsze gra nam się ciężko. Tak też było i w tym meczu. Bramkę straciliśmy po trzech naszych asystach. Dopiero w drugiej odsłonie zaczęliśmy grać swoje. Wykorzystaliśmy sytuacje, które sobie stworzyliśmy - cieszy się trener Orła Konrad Łabęcki.
- Jedno wydarzenie z 52 minuty ustawiło mecz. Nasz zawodnik, według sędziego zagrał piłkę ręką w polu karnym i za chwilę został ukarany czerwoną kartką, za rzekomo skomentowanie decyzji arbitra i musiał opuścić boisko. Zostaliśmy ukarani rzutem karnym i czerwienią. Graliśmy w osłabieniu, co miało wpływ na mecz - mówi szkoleniowiec Absolwenta Krzysztof Jędruchniewicz.
Lutnia Piszczac nie miała problemów z zainkasowaniem kompletu punktów w meczu z rezerwami Orląt Łuków. Miejscowi rozbili rywala aż 8:2. Już do przerwy wygrywali 3:1.
Sokół Adamów nie dał rady drużynie Red Sielczyk. Goście pierwszą bramkę zdobyli tuż po wznowieniu gry po przerwie.
- Zmiana ustawienia z 4-2-3-1 na 3-5-2 sprawiła, że mieliśmy więcej zawodników w akcjach ofensywnych. Było to bardzo skuteczne rozwiązanie - mówi trener Red Sielczyk Przemysław Skrodziuk.
Pozostałe wyniki 4. kolejki:
Granica Terespol - Victoria Parczew 3:3 (Zasiuk 10, Trochimiuk 33, Maksymenko 71 - Gryczuk 4, 69, Krzewski z karnego 75)
Az-Bud Komarówka Podlaska - Huragan Międzyrzec Podlaski 3:0 (Barańczuk 30, Nosarzewski 64, E. Waniowski 86)
Unia Krzywda - ŁKS Łazy 1:3 (A. Białach 90 +5 - Grzelak 6, 81, Ostojski 90)
Czerwona kartka: trener Piotr Wałachowski (ŁKS, na ławce rezerwowych) w 60 min, za drugą żółtą.
KS Drelów - Podlasie II Biała Podlaska 0:3 (Sacharuk 45, Tokarski 78, Kondraszuk 88)
W 10 min Eryk Kozłowski (KS Drelów) nie wykorzystał rzutu karnego (obronił bramkarz Podlasia II).
Absolwent Domaszewnica - Orzeł Czemierniki 1:4 (Fredo 17 - Kuźma z karnego 53, 60, Bożym 88, Mirosław 90 + 4)
Czerwona kartka: Przemysław Kazimierczak w 52 min, za niesportowe zachowanie.
Lutnia Piszczac - Orlęta II Łuków 8:2 (Tuttas z karnego 25, 62, 70, Magier 31, Krasucki 37, Hołownia 47, 74, Kasprowicz 89 - Linnikov 8, Warowny 83)
Sokół Adamów - Red Sielczyk 0:2 (Kozłowski 46, Bartosiak 65)
1. Podlasie II 4 10 10-3
2. Lutnia 4 9 17-5
3. Orzeł 4 9 13-6
4. Az-Bud 4 9 10-4
5. Milanów 4 7 12-9
6. Red 4 7 8-7
7. Absolwent 4 6 11-12
8. ŁKS 4 6 10-8
9. Grom 4 6 9-9
10. Orlęta II 4 6 11-15
11. Victoria 4 5 8-9
12. Huragan 4 5 5-7
13. Granica 4 4 8-9
14. Drelów 4 3 6-12
15. Sokół 4 0 2-11
16. Krzywda 4 0 3-17
4 września: Victoria Parczew - Az-Bud Komarówka Podlaska (godzina 20).
5 września: ŁKS Łazy - Absolwent Domaszewnica (12) * Podlasie II Biała Podlaska - LKS Agrotex Milanów (14) * Orlęta II Łuków - Granica Terespol (17:30) * Orzeł Czemierniki - Lutnia Piszczac (17:30).
6 września: Red Sielczyk - Unia Krzywda (16) * Huragan Międzyrzec Podlaski - KS Drelów (16) * Grom Kąkolewnica - Sokół Adamów (17).

Komentarze