Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Pożar przy ulicy Kasprowicza. Oszacowano straty, policja szuka przyczyny

Policjanci pod nadzorem prokuratury ustalają, co doprowadziło do pożaru hali produkcyjno-magazynowej przy ul. Kasprowicza w Lublinie. Ogień pojawił się w niedzielne popołudnie. Z budynku, w którym produkowano elementy kompozytowe do helikopterów i samolotów, niewiele zostało.
Pożar przy ulicy Kasprowicza. Oszacowano straty, policja szuka przyczyny

Autor:

W poniedziałek na miejscu pracują policjanci, prokurator oraz biegły z zakresu pożarnictwa. Funkcjonariusze przeprowadzą oględziny pogorzeliska i zabezpieczą ślady, które mogą pomóc w ustaleniu przyczyny pożaru.

– Na ten moment przyczyny pojawienia się ognia nie są znane – przekazał podinsp. Kamil Gołębiowski z lubelskiej policji.

Hala zapadła się do środka

Pożar wybuchł w niedzielę po południu. Zgłoszenie do strażaków wpłynęło przed godz. 15. Kiedy pierwsze zastępy dotarły na miejsce, ogniem objęta była już cała hala produkcyjno-magazynowa o powierzchni około 2 tys. mkw.

Wysoka temperatura doprowadziła do zawalenia się konstrukcji budynku do środka.

– Działania gaśnicze trwały około siedmiu godzin – podsumował mł. kpt Bartłomiej Pytka, rzecznik prasowy komendanta miejskiego PSP w Lublinie.

W kulminacyjnym momencie z pożarem walczyło 20 zastępów straży pożarnej. Na miejscu pracowało łącznie 60 strażaków. Ogień gaszono zarówno z ziemi, jak i z podnośników koszowych.

Strażacy wykorzystywali także drona wyposażonego w kamerę termowizyjną. Urządzenie pozwoliło sprawdzać pogorzelisko i wyszukiwać ewentualne zarzewia ognia.

Na miejscu działała także specjalistyczna grupa ratownictwa chemiczno-ekologicznego. Jej zadaniem było monitorowanie jakości powietrza.

W hali produkowano elementy do samolotów i helikopterów

W spalonej hali znajdowała się fabryka elementów kompozytowych wykorzystywanych przy budowie helikopterów i samolotów. Według wstępnych szacunków strażaków straty wynoszą około 30 mln zł.

Na szczęście w wyniku pożaru nikt nie ucierpiał.

Teraz do pracy przystąpili policjanci. Oględziny pogorzeliska będą prowadzone pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Lublinie. Ich celem jest ustalenie, gdzie i w jakich okolicznościach pojawił się ogień.

Śledztwo w sprawie pożaru nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Lublinie.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama