Motor Lublin – Legia Warszawa 1:0
Bramki: Czubak (2).
Motor: Tratnik - Lukoszek, Bereszyński, Plavotić, Luberecki, Meyer, Łęgowski, Rodrigues, Aiko, Czubak, Ronaldo.
Legia: Hindrich - Piątkowski, Augustyniak, Deziel, Chodyna, Kapustka, Szymański, Vinagre, Urbański, Zjawiński, Adamski.
Żółte kartki:
Sędziuje: Piotr Lasyk (Bytom).
Widzów:
Rezerwowi:
Motor: Popa, Santos, Bartos, Simon, Szymanek, Haxha, Bourhane, Ndiaye, Gregorski.
Legia: Brkić, Arreiol, Kuchta, Reca, Szczepaniak, Svecik, Arsenić, Rajović, Kovacik.
--------------------------------------------------
30' Nikt nie będzie mógł dzisiaj powiedzieć, że gospodarze nie "jeździli na tyłkach". Właśnie pojeździli i to trzy razy w odstępie kilkunastu sekund.
29' Przez chwilę goście wychodzili z kontrą trzech na trzech, po chwili to już było trzech na pięciu, a wszystko kończy się rzutem rożnym. Ładnie lewym skrzydłem przedarł się Adamski, ale korner nieudany.
26' Chodyna zatrzymany na prawym skrzydle przez Lubereckiego i Aiko.
24' Czubak trzy razy dostawał piłkę w pole karne, ale ostatecznie wybija Augustyniak.
23' Lukoszek przedzierał się prawą flanką i domagał się faulu. Sędzia nie dopatrzył się jednak przewinienia.
22' Dwóch na jednego, ale Rodrigues i tak sobie poradził. Dobra akcja Motoru kończy się strzałem Meyera. Szkoda tylko, że prościutko do koszyczka Hindricha.
19' Świetna akcja Czubaka i blisko gola na 2:0! "Czubi" najpierw utrzymał się przy piłce mimo asysty Augustyniaka, podał do Ronaldo, za chwilę znowu dostał piłkę, Augustyniak odbił się od niego, jak od ściany, no to napastnik spróbował szczęścia, ale nieznacznie się pomylił.
18' Świetnie Rodrigues uwolnił się spod opieki rywala, takim "piruetem", oddal piłkę do Aiko, a ten mógł chyba "wjeżdżać" w pole karne. Niestety, podał do Ivo, a ten przy próbie centry się poślizgnął. Wybija Legia.
17' W ostatnich minutach Legia gra na połowie gospodarz.
15' A teraz już jest uderzenie. Po wyrzucie piłki z autu Tratnik odbija główkę Zjawińskiego i będzie kolejny korner.
13' W końcu jakaś udana akcja gości. Lewą flanką, dośrodkowanie, ale i tak strzału nie ma.
13' Ufff po stracie Lubereckiego mogło być groźnie, ale nerwowa Legia błyskawicznie też oddała piłkę.
11' Kapitalne zgranie Czubaka na prawą flankę, szkoda, że skończyło się stratą.
10' Tratnik z łatwością wyłapuje dośrodkowanie, na razie niewiele udaje się przyjezdnym.
10' A po chwili rożny.
10' Aut dla gości na wysokości pola karnego.
9' Kolejny atak "Wojskowych" łatwo skasowany, tym razem na lewym skrzydle.
7' Na razie dobry, agresywny Motor. Gospodarze błyskawicznie doskakują do piłkarza, który ma piłkę. Tak było i w tym przypadku, Legia traci futbolówkę w środku pola.
6' Luberecki chciał zagrać "klepkę" z Aiko przy linii bocznej, ale Francuz przyblokowany przez rywala nie doszedł do piłki, strata.
5' Co ciekawe, w poprzednim meczu oddał jeden celny strzał na bramkę Piasta i to w drugiej połowie. Tym razem celne uderzenie, a przy okazji gola gospodarze mają już po 120 sekundach.
2' To się nazywa mocne otwarcie! Caubak na 1:0! Dalekie wybicie Tratnika, złe przyjęcie obrońcy Legii, do którego błyskawicznie dopadł Ronaldo. Portugalczyk odebrał piłkę, podciągnął z nią parę metrów, po czym zagrał w szesnastkę do Czubaka, a kapitan Motoru pakuje piłkę do siatki.
1' Gramy!
--------------------------------------------------
Niespodzianki w składach
W kwestii składów, wydawało się, że trener Papszun wystawi od pierwszej minuty byłego golkipera Motoru. Ivan Brkić zaczyna jednak zawody na ławce. Po stronie gospodarzy wśród rezerwowych znaleźli się za to: Thomas Santos czy Jacques Ndiaye. Do kadry wrócił również ostatnio kontuzjowany Yacine Bourhane.
Pierwsza niespodzianka jeszcze przed meczem. Na parkingu pod stadionem jeszcze 15 minut temu spokojnie można było znaleźć miejsce. Jeżeli chodzi o sprzedane bilety, to na liczniku 5 minut przed pierwszym gwizdkiem było 11350. A to oznacza, że kompletu w spotkaniu z liderem PKO BP Ekstraklasy na pewno nie będzie.
--------------------------------------------------
Na papierze zdecydowanym faworytem wtorkowego spotkania są piłkarze Marka Papszuna. Legia, to w końcu lider PKO BP Ekstraklasy, który w tym sezonie jeszcze nie przegrał. W dwóch poprzednich meczach „Wojskowi” jednak specjalnie nie zachwycili. Najpierw zremisowali z Piastem w Gliwicach 1:1, a ostatnio uratowali remis ze Śląskiem Wrocław (również 1:1).
Nie od dzisiaj mówi się jednak, że puchary rządzą się swoimi prawami. O czym nie raz przekonywali się faworyci. Mariusz Misiura zapowiadał, że do najbliższego spotkania podchodzi z optymizmem.
– Uważam, że z każdym jesteśmy w stanie wygrać, jestem pozytywnie nastawiony do tej rywalizacji pucharowej – zapowiada.
– Zmierzymy się z bardzo dobrym zespołem, który dodatkowo udanie rozpoczął nowy sezon. Mają teraz całkiem niezły moment w lidze, jeszcze nie przegrali. My gramy jednak u siebie i zrobimy wszystko, żeby awansować do następnej rundy. Musimy się jednak podnieść pod względem mentalnym, wierzę, że skoro wystąpimy przed własną publicznością, to wszystko może się zdarzyć – przekonuje za to Fabio Ronaldo.
Jak radzili sobie ostatnio w pucharze?
Piłkarze Motoru zaczynają nową przygodę w STS Pucharze Polski. W ostatnich latach szybko kończyli udział w tych rozgrywkach. Przed rokiem odpadli w pierwszej rundzie po wyjazdowej porażce z Arką Gdynia (0:1 po dogrywce). Dwa lata temu żółto-biało-niebieskich z pucharu wyrzuciła... trzecioligowa Unia Skierniewice. Mecz zakończył się wynikiem 1:1, a lepiej rzuty karne wykonywali gospodarze i ostatecznie pokonali wyżej notowanego przeciwnika 5:4.
W sezonie 23/24 Lublinianie przeszli rundę wstępną po zwycięstwie nad Lechem II Poznań 1:0. Niestety, w kolejnym meczu lepsza okazała się Puszcza Niepołomice, która wygrała na Arenie 1:0.
W najnowszej historii żółto-biało-niebieskich ostatni, udany rozdział w pucharowych rozgrywkach drużyna napisała w sezonie 22/23. Dotarła wówczas aż do ćwierćfinału. Po drodze wyeliminowała: Śląsk II Wrocław (4:2), Polonię Środa Wielkopolska (2:0), Zagłębie Lubin (1:0) i Wisłę Kraków (1:0). Dopiero w 1/4 finału lepszy okazał się Raków Częstochowa z Markiem Papszunem na ławce, który triumfował w Lublinie 3:0.
Przed meczem z Legią nie sposób jeszcze nie wspomnieć ostatniej potyczki obu ekip w Pucharze Polski. W sezonie 20/21 Motor po wyeliminowaniu: Podbeskidzia i Pogoni Siedlce, zmierzył się właśnie z zespołem z Warszawy. „Wojskowi” wygrali wówczas 2:1 po golach: Luquinhasa oraz Szymona Włodarczyka. Dla gospodarzy trafił Michał Fidziukiewicz.

Komentarze