Motor Lublin – Legia Warszawa 2:1 (0:1)
Bramki: Czubak (65, 68) - Augustyniak (45-z karnego).
Motor: Tratnik – Lukoszek, Bereszyński, Plavotić, Luberecki, Meyer (61 Bourhane), Łęgowski, Rodrigues, Ndiaye, Czubak, Ronaldo.
Legia: Hindrich – Piątkowski, Augustyniak, Arsenić, Chodyna, Kapustka, Sevcik, Vinagre, Urbański (68 Szczepaniak, 71 Żewłakow), Adamski (68 Arreiol), Kuchta (71 Zjawiński).
Żółte kartki: Kapustka (Legia).
Sędziuje: Jarosław Przybył (Kluczbork).
Widzów: 15200.
Rezerwowi:
Motor: Popa, Akatov, Santos, Bartos, Hahxa, Bourhane, Simon, Lopes, Szymanek, Aiko, Gregorski.
Legia: Brkić, Szymański, Deziel Jr, Arreiol, Reca, Szczepaniak, Żewłakow, Wjunnyk, Zjawiński, Mikanowicz, Kovacik.
--------------------------------------------------
71' Ronaldo schodzi, w jego miejsce Aiko.
68' Co tu się dzieje??? Legia na kolanach, Motor strzela drugą bramkę i w ciągu kilku minut odwraca wynik meczu. Ndiaye zagrywa z prawej strony w pole karne, a tam Czubak wyprzedza obrońcę i wychodzącego bramkarza, po czym uderza do siatki.
65' 1:1! Niewiele do tej pory układało się w drugiej połowie, ale to nie ma znaczenia. Lukoszek wrzuca z prawej strony w pole karne, a Czubak wygrywa pojedynek powietrzny z Augustyniakiem i oczywiście po strzale głową doprowadza do remisu.
63' Wolny dla Motoru, może być groźnie. Niestety, nic z tego.
61' Pierwsza zmiana. Meyer schodzi, a wchodzi Bourhane. I gramy dalej.
56' Chwila przerwy z powodu zadymienia boiska.
54' Kibice z Warszawy odpalili race.
53' Motor wybija, a za chwilę Legia za mocno i zacznie Tratnik.
52' A teraz jest rożny dla przyjezdnych.
51' Motor dłużej utrzymał się przy piłce, ale nic z tego nie ma.
50' Zablokowany strzał gospodarzy, będzie aut na wysokości pola karnego.
48' Dobry mecz rozgrywa dzisiaj Sevcik. Teraz miał trochę miejsca i strzelił zza szesnastki. Strzelił jednak niecelnie.
46' Gramy po przerwie.
Pierwsza połowa dla Legii.
Statystyki do przerwy. Posiadanie piłki: 44 - 56. Strzały 2 - 3 (w tym celne: 2 - 1). Współczynnik goli oczekiwanych 0,43 - 1,08.
45+2' Koniec pierwszej połowy.
45+2' Ndiaye traci piłkę w polu karnym i goście ruszają z kontrą. Sevcik świetnie rzuca piłkę na lewe skrzydło. Na szczęście Vinagre za daleko wypuścił sobie futbolówkę w ostatnim kontakcie i Bereszyński zdołał go zatrzymać.
45' Pierwsza połowa potrwa minutę dłużej.
45' 0:1! Augustyniak wytrzymał presję i strzela na 0:1.
45' Potężne gwizdy na stadionie, a piłkę ustawił Augustyniak.
43' Karny dla gości! Prosta sytuacja, ale zamiast do Lubereckiego, Plavotić podaje pod nogi Sevcika. Ten od razu zagrywa do Kuchty. Napastnik gości miał kłopot z przyjęciem, a za chwilę powalił go wracający Bereszyński.
41' Będzie wolny dla Legii.
38' A teraz powinien być gol dla Legii. Sevcik zagrywa prostopadle do Kuchty, a ten z narożnika piątki "podcinką" nie trafia w bramkę.
36' Ajajaj Ndiaye zepsuł doskonałą okazję. Walka w środku pola, w końcu Rodrigues zagrywa do Czubaka, a ten od razu górą do Ndiaye. Senegalczyk "zgasił" na kolanko i chciał oddać piłkę swojemu kapitanowi, który miałby przed sobą tylko bramkarza. Niestety, po nodze obrońcy futbolówka nie dociera do "Czubiego".
31' A po rożnym groźna kontra, w której Sevcika zatrzymał wracający Ndiaye.
30' Ajajajaj mnóstwo szczęścia po stronie Legii! Dwie szanse Motoru w jednej akcji. Gospodarze wygrywają walkę w środku pola, Ivo zagrywa na prawo do Lukoszka, a ten podaje w pole karne do Ronaldo. Pierwszy strzał Portugalczyka broni bramkarz, za chwilę skrzydłowy atakuje jeszcze piłkę w powietrzu i uderza głową. Znowu świetnie broni jednak Hindrich. Tylko rożny.
28' Niezła centra, jedno odbicie głową, drugie odbicie i nie ma kolejnego kornera, Legia zaczyna od bramki.
27' Rożny dla Motoru.
25' Jeszcze sędzia cofa parę metrów piłkę. To jednak nic nie zmienia, bo ten scenariusz już znamy: Ivo wrzuca za głęboko, Hindrich wychodzi i łapie.
24' Faul w środku pola, głośno krzyknął Meyer i kolejny wolny bliżej koła środkowego niż pola karnego.
22' Kuchta w pojedynkę wyprowadzał kontrę, ale szybko zaliczył stratę.
19' Piątkowski ostro potraktował Ronaldo przy linii bocznej, Portugalczyk rozkłada ręce w kierunku sędziego, ale gramy dalej.
18' Znowu dobra piłka na lewe skrzydło, ale złe przyjęcie Vinagre'a i znowu po akcji ekipy z Warszawy.
17' Mimo znacznej odległości jest wrzutka w pole karne. Piłkę łapie jednak Hindrich.
16' Urbański fauluje Ronaldo, ale blisko środka boiska.
15' Dobre rozrzucenie do lewego skrzydła, mogło być groźnie, ale akcję "Wojskowych" przerywa arbiter boczny, który sygnalizuje spalonego.
14' Wrzutka w pole karne, Legia wybija.
13' Faul w środku pola, kartka dla Kapustki.
12' Małe zamieszanie przy linii bocznej. Kartka dla kogoś ze sztabu Motoru i sporo rozmów sędziego z piłkarzami. W końcu gramy dalej, od rzutu sędziowskiego Motor.
11' Fatalne zagranie Rodriguesa wzdłuż boiska i strata. Na szczęście Motor szybko odzyskał piłkę.
10' Zagranie w pole karne, ale strzału nie ma, jest aut dla gospodarzy.
9' Faul Luberka przy linii bocznej, jest rzut wolny.
8' Zagranie do Czubaka w pole karne, ale wybija obrońca. "Czubi" pognał za piłką aż do koła środkowego, ostatecznie jest faul i piłka dla Legii.
7' Atak "Wojskowych" przerwany przez arbitra, faul w ataku.
6' Przyjezdni pierwszy raz dłużej rozgrywają piłkę, ale wycofali ją aż do bramkarza i zaczynają atak pozycyjny od nowa.
4' Poślizgnął się Luberecki, Legia może wrzucić piłkę z autu w pole karne, ale błyskawicznie traci.
3' Goście na razie nerwowo, teraz wybijają na aut.
2' Legia szybko traci piłkę.
2' Próba podania w pole karne Rodriguesa, ale do nikogo.
1' Gramy!
--------------------------------------------------
Co zmieni się w kilka dni?
Minęło kilka dni od świetnego występu Motoru w STS Pucharze Polski. Lublinianie we wtorek rozbili Legię aż 3:0. Kibice pewnie zastanawiają się jednak, jaką twarz gospodarzy zobaczą tym razem? W końcu w poprzednią sobotę była wpadka przeciwko Piastowi Gliwice, we wtorek koncert z „Wojskowymi”, a teraz? Karol Czubak przekonywał po końcowym gwizdku pucharowego starcia, że to ta wtorkowa twarz drużyny jest prawdziwa. Przekonamy się o tym późnym wieczorem.
Nastroje troszkę tonował za to Gasper Tratnik, który ostatnio wskoczył do bramki w miejsce Mihaia Popy i na pewno spisywał się bardzo dobrze.
– Jesteśmy bardzo zadowoleni, ale nie możemy popadać w euforię. Za trzy dni czeka nas kolejny mecz, dlatego musimy się dobrze zregenerować i dalej robić swoje – zapewnia Gasper Tratnik.
A czego spodziewa się w sobotę?
– Nie wiem czy to sobotnie spotkanie będzie trudniejsze. Trzeba jednak odpowiednio się przygotować. Wygraliśmy pierwszy mecz 3:0, ale w sobotę znów trzeba zrobić wszystko tak samo dobrze. Wierzę w nasz zespół. Wiem, na co nas stać i myślę, że możemy ponownie pokonać Legię – dodaje golkiper żółto-biało-niebieskich.
Pytanie też, co wykombinuje Marek Papszun. Ostatnio jego drużyna nie zachwycała już w lidze. Straciła zwycięstwo w Gliwicach w końcówce, sama uratowała później punkt w domowym spotkaniu ze Śląskiem Wrocław, a parę dni temu dostała lanie w Lublinie. Czy w sobotę wyjdzie z dołka?
– Zabrakło nam pewnie wszystkiego po trochu. Brakuje niektórym trochę umiejętności i ogrania. Jeżeli chodzi o tych zawodników, którzy dopiero dołączyli, jak Sevcik czy Kuchta. Musimy po prostu zagrać lepiej. Pokazaliśmy to w drugiej połowie. Nie może być takiej różnicy między połowami. Bo jeżeli grasz cały taki mecz, taki paździerz, to okej – trzeba tutaj doszukiwać się i tego, i tego, i tamtego. Ale okazało się, że w tej drugiej połowie możemy mieć kulturę gry i nie tracić piłki w pierwszym, drugim kontakcie. Musimy pracować dalej, poprawiać jakość gry i też skuteczność, bo w tych dwóch meczach szans mieliśmy mimo wszystko. Czy po stałych fragmentach, czy nie, to nie ma wielkiego znaczenia, po czym się tworzy szanse. Do tych stałych fragmentów też trzeba dojść – wyjaśnia Marek Papszun.

Komentarze