Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Mariusz Misiura (Motor Lublin): Jedno zwycięstwo w lidze? Nie do zaakceptowania

Po trzech porażkach z rzędu piłkarze Motoru dopisali do swojego konta punkt. W sobotę zremisowali na swoim stadionie z Górnikiem Zabrze 0:0. Jak spotkanie oceniają trenerzy?
Mariusz Misiura (Motor Lublin): Jedno zwycięstwo w lidze? Nie do zaakceptowania

Autor: Łukasz Wójcik/Motor Lublin

Michal Gasparik (Górnik Zabrze)

– Chłopaki zagrali dobry mecz. Od początku pokazaliśmy, jakie są nasze ambicje. Zabrakło nam jednak skuteczności. Słupek, poprzeczka i trzecia sytuacja Maksia Khlana. To jest wystarczające, jak gra się na trudnym terenie. Niestety, nie strzeliliśmy bramki w pierwszej połowie. Myślę, że przez całe spotkanie mieliśmy pełną kontrolę. W drugiej części wielkich okazji nie było, ale było widać, że gramy o zwycięstwo. To jednak normalne, że nie wygrasz wszystkiego. Musimy też szanować punkt na wyjeździe, chcieliśmy jednak zdobyć trzy. Dobrze biegaliśmy, fizycznie wyglądaliśmy dobrze. Mieliśmy więcej odbiorów po wysokim pressingu, potrzeba więcej dokładności, żeby stwarzać jeszcze więcej sytuacji. Taka jest piłka. Trzeba strzelić bramkę, żeby grało się łatwiej. W defensywie chłopaki pokazali, że są bardzo mocni.

– Jak widziałem ambicje Motoru przed meczem, że byli bardzo pewni siebie, chcieli zagrać ofensywie, a my ich zdominowaliśmy od początku i nie pozwoliliśmy im stworzyć tych czterech-pięciu okazji, które zawsze mają. Z jednej strony możemy trochę żałować, ale z drugiej szanować ten punkt. W tej lidze jest ciężko. Znowu nie przegraliśmy na wyjeździe, przed przerwą na reprezentację, to jest ważne. Chłopaki po prostu zagrali dobry mecz.

Mariusz Misiura (Motor Lublin)

– Wydaje mi się, że mecz był bardzo zamknięty. Ostatnie dwa tygodnie spędziłem na oglądaniu Górnika. Powiem szczerze, że doceniam punkt z tą drużyną. Patrząc, jak swobodnie wygrali z Rakowem, Koroną, jak u siebie pokonali mistrza Polski, to mam zamiar szanować ten punkt i tym bardziej grę na zero z tyłu. Widząc, jakimi dysponują zawodnikami ofensywnymi i jaką mają skuteczność przy stałych fragmentach gry, to bardzo mnie cieszy postęp w tym elemencie. Dopisujemy punkt i pracujemy dalej.

Czego zabrakło w ofensywie...

– Wydaje mi się, że oba zespoły atakowały mniejszą ilością zawodników. Dlaczego dla mnie wygrali z Rakowem i Koroną? Wydaje mi się, że te zespoły atakowały momentami siedmioma-ośmioma zawodnikami, zostawiając z tyłu dużo przestrzeni i małą ilość zawodników. Patrząc na jakość Khlana i Federico na skrzydłach, po ich akcjach tworzyli sytuacje. Ja chciałem, żebyśmy zagrali na zero z tyłu, wybronili stałe fragmenty i wierzyłem, że więcej wyciągniemy z szybkich ataków. Były dwa-trzy groźne, wierzę też, że każdy chciał indywidualnie wpłynąć na losy meczu. W takim zamkniętym spotkaniu kluczem było, żeby ktoś wziął odpowiedzialność na siebie. Ja widziałem takie zachowania czy u Kikiego, Lukoszka i momentami u Jacquesa. Pierwsze 10 minut Górnik miał dwie świetne sytuacje po naszych małych błędach organizacyjnych. Chcieliśmy wygrać, nie jesteśmy zadowoleni z tego punktu, ale mam zamiar ten punkt szanować.

Szybka zmiana Ivo Rodriguesa...

– Jest bardzo ważnym człowiekiem dla drużyny. Od trzech tygodni gra na zastrzykach, na blokadach. Ryzykuje zdrowiem dla dobra klubu. Jego ciało w trzecim tygodniu powiedziało, że więcej się nie da. Ja bardzo mu dziękuję za poświęcenie, bo w trudnych momentach widzimy, jak kto się zachowuje. Ivo nas nie zostawił. Wierzę, że będzie już zdrowy i poprowadzi nas do zwycięstw.

Jedno zwycięstwo w dziewięciu meczach ligowych...

– Nie do zaakceptowania, te słowa wybrzmiały w szatni. Obojętnie z kim graliśmy, jak mecze nie wyglądały, to nie mamy prawa wygrać tylko raz. Jesteśmy tego świadomi i niezadowoleni z tego powodu. Mamy zamiar to zmienić. Na pewno podczas przerwy reprezentacyjnej będziemy pracowali nad zmianą struktury w pressingu, żeby spróbować zmieścić w jedenastce Karola, Ivo i Rony’ego. Wierzymy, że mając jeszcze jednego takiego kreatywnego zawodnika, jak Rony będziemy stwarzali więcej sytuacji. W przerwie popracujemy nad: strukturą w ataku i nad strukturą wysokiej obrony, cała reszta będzie pielęgnowana, bo wydaje mi się, że z tygodnia na tydzień jest lepiej.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama